Stopa zastąpienia, czyli stosunek wysokości przyszłej emerytury do ostatniego wynagrodzenia, może wynieść zaledwie ok. 25 proc. w 2060 r. Pomimo tak niskiego wskaźnika szacowanego przez ZUS, aż 87 proc. Polaków w wieku 18-30 lat (średnia 26 lat) spodziewa się, że prognoza ta jest niedoszacowana, wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE). W efekcie połowa młodych dorosłych spodziewa się, że przyszła stopa zastąpienia wyniesie co najmniej 68 proc., a niemal jedna trzecia oczekuje, że ich emerytura będzie co najmniej w takiej wysokości, jak ich ostatnie wynagrodzenie.
Tyle wyniesie w 2060 roku prognozowany przez ZUS stosunek wysokości przyszłej emerytury do ostatniego wynagrodzenia
Grono optymistów jest całkiem pokaźne. Co dziesiąty młody dorosły liczy, że świadczenie z ZUS-u pozwoli mu nie tylko zrealizować podstawowe potrzeby, ale też zabezpieczy dodatkowe wydatki, a 4 proc. badanych oczekuje, że oprócz tego będzie mogło także oszczędzać pieniądze ze świadczenia emerytalnego. Jednak aż 84 proc. obecnych dwudziestoparolatków uważa, że przyszła emerytura umożliwi im co najwyżej zaspokojenie tylko podstawowych potrzeb lub nie wystarczy, by pokryć tego typu wydatki.
Zbyt odległa perspektywa
Dla obecnych 20-, 30-latków czas emerytury wydaje się niezwykle odległy. To sprawia, że temat ten rzadko jest przedmiotem rozważań, a tym bardziej podejmowanych działań.
- Niechęć do myślenia o okresie późnej dorosłości połączona z nadmiernym optymizmem w oczekiwaniach wobec wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych składają się na to, że młodzi ludzie rzadko myślą o swojej przyszłości finansowej na emeryturze i sposobach jej zabezpieczenia. Stosunkowo nieduże zainteresowanie tematem systemu emerytalnego i oszczędzania na emeryturę może również wynikać z tego, w jaki sposób postrzegają oni te zagadnienia. Niezależnie od płci około 53 proc. młodych dorosłych uważa te tematy za nudne, a 74 proc. badanych uważa, że są także trudne - mówi dr Katarzyna Sekścińska z Katedry Psychologii Biznesu i Innowacji Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, autorka badania.
Intuicja zamiast wiedzy
Według niej, wiedza młodych Polaków dotycząca systemu emerytalnego i oszczędzania na emeryturę jest dalece niewystarczająca i dotyczy to różnych instrumentów finansowych długoterminowego oszczędzania. Większość przeszacowuje poziom swoje wiedzy, jednocześnie deklarując największy poziom zaufania do niej oraz do intuicji.

- W tej sytuacji nie dziwi fakt, że co dziesiąty młody dorosły udziela błędnych odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące instrumentów emerytalnych, będąc przekonanym o słuszności swojej odpowiedzi. Jeśli zestawić to z wnioskiem dotyczącym postrzegania przez większość młodych Polaków tematu oszczędzania na emeryturę i systemu emerytalnego jako nudnego i trudnego, nie dziwi brak zainteresowania celowym pogłębianiem wiedzy w tym obszarze – zauważa Katarzyna Sekścińska.
Mimo tego, większość młodych Polaków uważa temat odkładania na emeryturę za ważny (60 proc. mężczyzn i 70 proc. kobiet), choć niestety niekoniecznie pilny.
