Młotkiem sprawy nie załatwisz

NNiszczarki do papieru to w firmach standard. A co z narzędziami do usuwania danych z dysków twardych?

Informatycy dodają kolejne hasła, algorytmy szyfrujące, instalują programy antywirusowe. Pracowników uczy się, że nie wolno zostawiać komputerów bez nadzoru. Wszystko po to, by zapewnić jak najwyższy poziom bezpieczeństwa danych. Ich celowy lub przypadkowy wyciek może mieć przecież poważne skutki finansowe i prawne, uderzyć w renomę firmy. Niestety, nawet firmy wyczulone na bezpieczeństwo IT często zapominają o wycofanych z użycia nośnikach cyfrowych. Przykładem sprawa sprzed kilku lat: pewien student z Gdańska na wysypisku śmieci znalazł twardy dysk jednego z dużych banków, na którym były m.in. dane osobowe tysiąca klientów, numery ich krat płatniczych, informacje o kontach. Wszystko bez trudu można było odczytać.

TRZEBA INACZEJ: Powszechnie stosowane metody niszczenia danych nie gwarantują ich skutecznego usunięcia — mówi Paweł Markowski, prezes spółki BOSSG Data Security. [FOT. WM]
Zobacz więcej

TRZEBA INACZEJ: Powszechnie stosowane metody niszczenia danych nie gwarantują ich skutecznego usunięcia — mówi Paweł Markowski, prezes spółki BOSSG Data Security. [FOT. WM]

Dysk w stanie ciekłym

— O ile niszczarki w biurach do papieru to standard, o tyle narzędzia do usuwania danych z nośników magnetycznych i elektronicznych nie są jeszcze wystarczająco popularne. Tymczasem większość dokumentów, którymi zarządzają firmy, ma już postać elektroniczną — podkreśla Michał Gembal, dyrektor marketingu Arcusa.

Jeśli wierzyć badaniom laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery z 2011 r., danych z nośników cyfrowych w ogóle nie utylizuje 21 proc. przedsiębiorstw, a 16 proc. informatyków nie wie, czy robią to ich pracodawcy. Natomiast co piąta firma, która niszczy dyski, posługuje się amatorskimi sposobami — młotkiem lub wiertarką.

Tylko 16 proc. używa specjalnych programów, a tyle samo korzysta m.in. z niszczarek i usług firm zewnętrznych. Wielu osobom wydaje się, że wystarczy wcisnąć klawisz „delete” albo porysować lub połamać dysk. A to nic nie daje, jak wskazuje Paweł Markowski, prezes spółki BOSSG Data Security. Bo specjalistycznym laboratoriom wystarczy cząstka nośnika o rozmiarach mniejszych od ziarenka piasku, aby dostać się do cennych informacji. Z tego powodu jego firma rozwija technologię LiquiData, która polega na zamianie dysku w ciecz.

— Ryzyko wydobycia danych jest tak długo, jak długo istnieje nośnik lub jego fragment, na którym zostały zapisane. Najlepszym przykładem są dane odzyskane z dysków roztrzaskanych podczas ataku na World Trade Center w 2001 r.— uświadamia prezes Markowski.

Niebezpieczne kombajny

Na podobne niebezpieczeństwo narażeni są też użytkownicy urządzeń wielofunkcyjnych, gdyż tak jak komputery, są one wyposażone w twarde dyski, a każdy dokument, zanim zostanie skopiowany, jest skanowany i przetwarzany na plik cyfrowy. Rozwiązaniem jest np. instalacja na dyskach tych maszyn modułów szyfrujących, dzięki czemu osoby niepowołane nie mogą odczytać zapisanych na nich informacji. A jeśli twardy dysk zostanie usunięty z tzw. kombajna, do czego często dochodzi po okresie leasingowania, kiedy sprzęt trafia do innego użytkownika? Również wtedy nie będzie można go uruchomić i odczytać.

Wystarczy skorzystać choćby z opracowanego przez inżynierów z firmy Konica Minolta pakietu bizhub Secure, pozwalającego na szyfrowanie zawartości twardego dysku i jej ochronę specjalnym hasłem.

— Usługa polega też na automatycznym usuwaniu danych z twardego dysku i pamięci RAM, co powoduje, że żaden kopiowany, skanowany lub faksowany dokument nie zostanie zapisany w pamięci urządzenia. Automatycznie usuwa się także wszelkie materiały w skrzynkach pocztowych użytkowników — zachwala Rafał Śliwiński, kierownik produktu ds. oprogramowania Konica Minolta Business Solutions Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Młotkiem sprawy nie załatwisz