Mniejsze firmy najsłabszym ogniwem

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-04-24 00:00

Barometr „Pulsu Biznesu”

Najnowsza, 18. edycja „Raportu o zagrożeniach bezpieczeństwa w internecie” firmy Symantec, producenta oprogramowania Norton, nie nastraja optymistycznie: w zeszłym roku trzykrotnie wzrosła liczba ataków internetowych na małe i średnie firmy. A Polska zajęła drugie miejsce w regionie EMEA, obejmującym Europę, Bliski Wschód i Afrykę, pod względem liczby komputerów zombie, nazywanych również botami (tymi terminami określa się urządzenia, które wykonują polecenia cyberprzestępców i mogą służyć do wysyłania spamu na masową skalę, wyłudzania danych czy przeprowadzania ataków na inne cele w internecie).

W 2012 r. o 42 proc. wzrosła liczba ataków, które miały na celu kradzież własności intelektualnej. Ich ofiarą coraz częściej padają przedsiębiorstwa przemysłowe i mniejsze podmioty (31 proc. wszystkich przypadków). Tyle że firmy z sektora MŚP, będąc elementem łańcucha dostaw, są nękane często po to, by poprzez nie dotrzeć do większych instytucji. Cyberprzestępcy wdzierają się też do urządzeń mobilnych pracowników. Według innego badania Symanteca „Norton Cybercrime Report 2012: Urządzenia Mobilne w Europie” — 27 proc. Polaków straciło tablet lub smartfon. Ośmiu na dziesięciu przechowuje na nich poufne dane. Co dziesiąta osoba padła ofiarą mobilnej cyberprzestępczości.

— Zaawansowanie ataków wynika z coraz większej złożoności systemów informatycznych, takich jak wirtualizacja, mobilność i rozwiązania w chmurze. To wymaga od firm profilaktycznych działań i kompleksowych rozwiązań ochronnych. Małe firmy są najsłabszym ogniwem — komentuje Jolanta Malak, dyrektor regionalny Symantec Poland.