Mniejszość z Gobarto obawia się większości

Część drobnych akcjonariuszy spółki boi się następstw najbliższego walnego. Kurs już spadł o jedną trzecią.

Czy główny akcjonariusz pozbędzie się pozostałych udziałowców, czy nie? To główne pytanie, jakie wiąże się z najbliższym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy Gobarto. Pod głosowanie poddana zostanie uchwała upoważniającą zarząd do podwyższenia kapitału przez emisję nowych akcji, z wyłączeniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy. Zarząd ma mieć możliwość wyemitowania w ciągu trzech lat akcji o wartościnominalnej 208,5 mln zł, w jednej lub kilku transzach. Cena emisyjna nie musi być tożsama z nominalną, ale akcje mogą być też objęte aportem. Skala podwyższenia kapitału sprawia, że liczba akcji może wzrosnąć nawet o 75 proc. Jeśli tak będzie i wszystkie nowe papiery obejmie Cedrob, jego udział w akcjonariacie minimalnie przekroczy 90 proc. (obecnie 83 proc.). To otworzyłoby drogę do przymusowego wykupu akcjonariuszy mniejszościowych.

Zobacz więcej

Dariusz Formela Fot. ARC

— Obawiamy się, że emisja jest drugim etapem wyciśnięcia wartości spółki dla głównych akcjonariuszy powiązanych z Cedrobem. Uważamy, że emisja akcji nie będzie miała rynkowych parametrów odpowiadających wskaźnikom rentowności Gobarto. Nie poznamy celów przejęcia, ale obawiamy się, że przejęte aktywa będą powiązane z Cedrobem (…). Być może w planach jest przerzucenie zadłużenia spółek Cedrobu na zdrową spółkę, jaką jest Gobarto, na co trudno nam się zgodzić — tłumaczy jeden z drobnych akcjonariuszy, który zwrócił się do „PB” z apelem o interwencję.

W uzasadnieniu projektu uchwały zarząd tłumaczy emisję chęcią elastycznego pozyskiwania kapitału na przejęcia i rozwój organiczny. Smaczku sprawie dodaje jednak fakt, że pod koniec 2016 r. Cedrob zażądał zwołania NWZA, które podjęłoby uchwały o podwyższeniu kapitału w drodze emisji nowych akcji, które sam by objął — i jednocześnie o zniesieniu dematerializacji akcji. To ostatnie to jasny sygnał chęci wycofania spółki z giełdy. Równolegle Cedrob prowadził wezwanie na akcje. W jego ramach 9,4 proc. akcji sprzedało TFI PZU. NWZA było zaplanowane na luty 2017 r., ale Cedrob wycofał swój wniosek, więc się nie odbyło. Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, zaznacza, że skala zaniepokojenia planami Gobarto jest obecnie mniejsza niż na przełomie lat 2016/2017.

— Na razie nie dociera do nas zbyt wiele zgłoszeń od akcjonariuszy w tej sprawie, a jeśli są, to z reguły nie zawierają konkretnych zastrzeżeń. Pojawiają się w większości ogólne głosy, że nowe akcje będą sprzedawane tanio i że takie rozwodnienie jest niekorzystne dla akcjonariuszy. Trzeba jednak zauważyć, że akcje będą oferowane w związku z planowanym rozwojem spółki i co najmniej po cenie nominalnej, która wynosi 10 zł. To znacznie więcej niż obecny kurs giełdowy i jedna z wyższych cen na przestrzeni ostatnich lat. Ryzyko, jakie widzimy, to skierowanie tej emisji do głównego akcjonariusza, który po objęciu nowych akcji mógłby dokonać przymusowego wykupu pozostałych. Na dziś nie jest jednak przesądzone, do kogo zostaną skierowanenowe akcje — komentuje Piotr Cieślak.

Jego zdaniem, niepewność może budzić jednak też zapis o możliwości obejmowania akcji w zamian za wkłady niepieniężne.

— Niemniej, szczególnie przy akwizycjach takie rozwiązania są stosowane na rynku. Akcjonariusze, którzy mają obawy, powinni spotkać się z zarządem podczas obrad i przedyskutować uchwałę, a być może także zaproponować zmiany do jej treści. W ostateczności pozostaje też uczestnikom obrad możliwość zgłoszenia sprzeciwu do uchwały celem jej ewentualnego zaskarżenia — radzi wiceprezes SII.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mniejszość z Gobarto obawia się większości