Część udziałowców giełdowego Pozmeatu uważa, że BRE naruszył prawo.
Zofia Borowska-Olik, Jan Klafkowski i Emilia Nowaczyk, czyli członkowie rady nadzorczej Pozmeatu, którzy reprezentują udziałowców mniejszościowych mięsnej spółki, wnieśli do sądu o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały NWZA z 25 sierpnia w sprawie powołania Pricewaterhousecoopers (PWC) na biegłego rewidenta ds. szczególnych. To kolejna odsłona konfliktu, w którym mniejszościowi oskarżają BRE Bank o doprowadzenie spółki na skraj upadłości.
— Biegłym rewidentem do spraw szczególnych powinien być audytor niepowiązany w jakikolwiek sposób z akcjonariuszami. Wybrana przez BRE Bank na rewidenta firma PWC współpracuje z bankiem od 1994 r. — uzasadnia pozew Emilia Nowaczyk.
Wnioskodawcy wskazują, że rewident i BRE Bank utajnili przed organami spółki sposób i wysokość ustalenia wynagrodzenia za przeprowadzenie badania, którego koszty ma ponieść BRE Bank.
— To stoi w rażącej sprzeczności z prawem, które dzięki instytucji rewidenta ds. szczególnych miało chronić prawa mniejszości przed wykorzystywaniem dominującej pozycji w spółce — dodaje członek RN Pozmeatu.
Koalicja drobnych udziałowców poprosiła też KPWiG o przystąpienie do postępowania w charakterze prokuratora.