Mobilizacja w Orzyszu

Szansa na rozwój Amerykańskich żołnierzy burmistrz powita chlebem i solą. Bo liczy, że przyciągną inwestorów

W gminie trwa pełna mobilizacja przed przyjazdem batalionowej grupy bojowej NATO, choć o tych planach burmistrz Zbigniew Włodkowski wie — jak podkreśla — na razie tylko z mediów. Z oficjalnych rządowych informacji wynika, że w kwietniu NATO wyśle do Polski i państw bałtyckich cztery batalionowe grupy bojowe.

Wojska, które mają wzmocnić wschodnią flankę sojuszu, będą rotacyjnie stacjonowały w Polsce, na Litwie, w Estonii i Czechach. W Orzyszu (a konkretnie w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Orzysz w sąsiednim Bemowie Piskim) ma się zainstalować amerykański batalion, liczący około tysiąca żołnierzy, wpierany przez kompanie rumuńską i brytyjską. Decyzja zapadła na tegorocznym szczycie NATO w Warszawie, a niedawno potwierdził ją minister obrony Antoni Macierewicz.

Nadzieja

Dla lokalnego samorządu stacjonowanie sił NATO to manna z nieba. — Dużym atutem naszego miasta jest jego garnizonowy charakter i bliskość poligonu, co zapewne zdecydowało o jego wyborze — uważa Zbigniew Włodkowski.

Za PRL-u w tutejszych koszarach stacjonowała karna jednostka. Trafiali do niej najmniej zdyscyplinowani żołnierze służby zasadniczej. W nowej rzeczywistości teren przejęła gmina i utworzyła tam specjalną strefę ekonomiczną (około 20 ha). Działają tam restauracje, hotele, hurtownie i inne firmy. Teraz miasto chce działkę uzbroić, by ściągnąć więcej inwestorów.

NATO będzie musiało stworzyć własne koszary.

Niepokój

Burmistrz jest nieco zaniepokojony, że dotychczas samorząd nie dostał z MON żadnej oficjalnej informacji o ulokowaniu w mieście wojsk sojuszników. Nie zna więc warunków, na jakich będzie się odbywała polsko-amerykańska współpraca, oczekiwań rządu ani kwestii bezpieczeństwa. Mimo to gmina już się szykuje. Na razie skupia się na ofercie kulturalno-rozrywkowej dla Amerykanów.

— Mamy różne obawy, ale działamy. Żołnierze będą mieszkali w koszarach, ale będą też wychodzili na przepustki. Ćwiczenia Anakonda, które się tu wcześniej odbywały, pokazały, jak duży jest ich popyt na usługi restauracyjne, hotelowe i rekreacyjne. Powoli uruchamiamy więc ofertę kulturalno-sportową dla naszych przyszłych obcojęzycznych rezydentów: Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Dom Kultury, kino wyjdą z propozycjami dla nich. Opracowujemy i skrupulatnie tłumaczymy na angielski materiały promocyjne. Rozważamy też możliwość uruchomienia przez jednego z przewoźników regularnej linii autobusowej relacji Orzysz — Bemowo Piskie — zdradza burmistrz Włodkowski.

Gmina planuje też spotkania z miejscowymi hotelarzami, restauratorami i innymi przedsiębiorcami. Chce wraz z nimi opracować strategię na przyjazd zagranicznych wojsk. Bo poruszenie widać już w niedalekim Giżycku — tamtejszy magistrat opracował anglojęzyczną gazetkę, w której prezentuje miejscowe atrakcje, np. lodowisko i basen, a lokalna firma taksówkarska chce kupić busa, który dowoziłby żołnierzy z Bemowa Piskiego.

— My mamy już pozytywny oddźwięk decyzji o przyjeździe wojsk NATO do Orzysza. Zauważyliśmy poruszenie na rynku deweloperskim. Branża kieruje do nas więcej zapytań o tereny pod budownictwo wielorodzinne, których akurat nam nie brakuje — twierdzi Zbigniew Włodkowski.

Inni też czekają

Amerykańscy żołnierze być może przyjadą także do Ciechanowa. Porozumienie między rządami w tej sprawie weszło w życie w lipcu 2015 r., za przedniego rządu. Teren po dawnej jednostce wojskowej w Ciechanowie był w nim wymieniony jako „przewidziany do realizacji polsko-amerykańskich zadań związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa”. Prezydent miasta odniósł się do niego bardzo pozytywnie. Obok jednostki wojskowej trwa budowa trasy łączącej obwodnicę z ul. Powstańców Wielkopolskich.

— Ustalenia szczytu NATO w Warszawie potwierdziły znane nam dotąd informacje, choć nie precyzowały, czy w Ciechanowie będzie zlokalizowany amerykański sprzęt wojskowy lub dowództwo. Dla miasta to szansa na ożywienie rynku pracy, rozwój przedsiębiorczości i promocję — mówi Renata Jeziółkowska, rzecznik prasowa Ciechanowa.

Antoni Macierewicz mówił w październiku (jak informował PAP), że na warszawskim szczycie NATO Amerykanie zobowiązali się do wysłania swoich wojsk do Europy Środkowo-Wschodniej (niezależnie od jednostek sojuszu). Ma to być brygada pancerna, które teraz stacjonuje w stanie Kolorado. Ma przyjechać do Polski już w styczniu i stacjonować w co najmniej czterech miejscach. Minister zapowiedział, że „pozytywnych informacji doczekają się” m.in. mieszkańcy Choszczna (Zachodniopomorskie) i Żagania (Lubuskie).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Mobilizacja w Orzyszu