Mobilna rewolucja na foreksie

ALTERNATYWNE Smartfony skłaniają inwestorów do handlu w martwych dotychczas godzinach. Transakcje mobilne potrafią stanowić jedną czwartą obrotów brokerów.

Skokowy wzrost liczby transakcji zawieranych przez aplikacje na smartfony i tablety odnotowali w 2014 r. brokerzy foreksowi. Udział takich transakcji wśród klientów brytyjskiego City Index i działającym z estońską licencją Admiral Markets wzrósł o połowę. Podobną dynamikę odnotował polski X-Trade Brokers (XTB), dla średniej ważonej liczby i wartości transakcji.

— Ilość użytkowników aplikacji to pochodna powszechności szybkiego internetu mobilnego i dostępności telefonów z dużym ekranem. Foreksowe aplikacje transakcyjne są w ofercie od wielu lat. Na ten kanał transakcyjny stawiali od początku twórcy oprogramowania. Sam pamiętam aplikacje foreksowe sprzed ośmiu lat na pierwsze smartfony i palmtopy z patyczkiem dotykowym — wspomina Robert Kosowski, dyrektor marketingu w DM mBanku.

— Kiedyś platformy mobilne były bardzo proste. Dwie wartości kwotowań i właściwie nic poza tym. Obecnie istnieje możliwość analizy technicznej, sprawdzenia historii rachunku i dokonania przelewów. Na dobrą sprawę jak ktoś nie jest bardzo wymagający w zakresie analizy technicznej, to mógłby korzystać wyłącznie z aplikacji mobilnej — dodaje Maciej Leściorz z City Index.

Wartość przebija ilość

Skokowy wzrost zainteresowania transakcjami mobilnymi jest pochodną stosunkowo niskiej bazy. Niskiej, nie znaczy jednak symbolicznej. W City Index i DM mBanku transakcje mobilne stanowią około 20 proc. ogółu. W Admiral Markets 17 proc. Jeszcze lepiej wygląda ich udział mierzony wartością obrotów. W Alior Banku (rachunki foreksowe oferuje zbyt krótko, by dane za 2013 r. stanowiły punkt odniesienia) ilościowy udział transakcji mobilnych w obrotach wynosi 12 proc. Wartościowo jest to już 25 proc. Wygląda też na to, że dzięki aplikacjom mobilnym brokerzy ożywili handel w martwych godzinach — porannym i popołudniowym szczycie komunikacyjnym.Wykorzystanie platform mobilnych wzmaga się też w godzinach lunchu. Do tego dochodzą momenty zawirowań rynkowych.

— Wzrost zmienności powoduje wzrost aktywności użytkowników urządzeń mobilnych. W takich dniach wzrasta też liczba zwykłych transakcji, ale wzrost liczby mobilnych jest większy — mówi Maciej Leściorz.

Średnia europejska

Wiele wskazuje też, że istnieje spory potencjał dalszego wzrostu znaczenia transakcji mobilnych. Odsetek klientów, którzy skorzystali z tego kanału choć raz, znacznie przekracza odsetek transakcji. Wśród polskich klientów Admiral Markets choć raz do aplikacji mobilnej zalogował się w tym roku co drugi, rok temu — co trzeci.

— Jest znacznie więcej tych, którzy się logują, niż tych, którzy po zalogowaniu dokonują jakiejś operacji. Dlatego zakładam, że w 2015 r. uda nam się zachować 50-procentową dynamikę wzrostu udziału transakcji mobilnych w liczbie transakcji ogółem — mówi Maciej Leściorz.

— Inwestorzy często dopiero przypadkiem uświadamiają sobie, że istnieją mobilne wersje systemów, z których korzystają na klasycznych komputerach. Ich wykorzystanie wymaga pewnej zmiany przyzwyczajeń — zaznacza Robert Kosowski.

Skala dotychczasowej zmiany przyzwyczajeń polskich inwestorów nie odbiega jednak od zmiany przyzwyczajeń innych Europejczyków. Odsetek transakcji mobilnych klientów City Index jest w Polsce mniejszy niż w Wielkiej Brytanii, ale taki sam jak w Niemczech i wyższy niż na Węgrzech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Mobilna rewolucja na foreksie