Mobilna stabilizacja w Orange

opublikowano: 26-04-2016, 22:00

Przychody telekomu nadal spadają, ale solidny wzrost liczby klientów mobilnych i pierwsze wyniki sprzedaży światłowodów nieźle wróżą.

Przychody spadają, zysk jest mniejszy, koszty finansowe większe — a zdołowany w ostatnich tygodniach po ścięciu dywidendy kurs Orange Polska już po ogłoszeniu wyników za pierwszy kwartał skoczył we wtorek o prawie 3 proc.

Orange miało w pierwszym kwartale 2,8 mld zł przychodów (o 4,2 proc. mniej rok do roku), 868 mln zł skorygowanego EBITDA (minus 9,6 proc.) oraz 98 mln zł zysku netto, czyli o 43 proc. mniej. Bruno Duthoit, który za kilka dni odda fotel prezesa polskiego Orange Jeanowi-Franćois Fallacherowi i przeniesie się o szczebel wyżej w korporacyjnejdrabinie, jest jednak zadowolony.

— Pod względem strategicznym jesteśmy w lepszej pozycji niż rok temu: zdobyliśmy cenne częstotliwości w aukcji LTE, inwestycja w światłowody wygląda dobrze, pozyskujemy klientów. Cele na ten rok w zakresie wyniku EBITDA i poziomu zadłużenia nie są zagrożone — mówi Bruno Duthoit.

Dobre wiadomości dla Orange to przede wszystkim znaczący wzrost abonamentowych klientów mobilnych oraz użytkowników internetu LTE. Złe, ale oczekiwane, to utrzymujące się mocne spadki liczby klientów usług stacjonarnych, zarówno w telefonii, jak w internecie. Rośnie natomiast zainteresowanie ofertą internetu FTTH, czyli światłowodów doprowadzanych do domów.

— W ciągu kwartału przybyło nam 10 tys. abonentów internetu FTTH, z czego dwie trzecie to dla nas nowi klienci, głównie odebrani kablówkom. Mamy tu duży potencjał — mówi Maciej Nowohoński, członek zarządu Orange do spraw finansów. Wyniki były w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami analityków.

— Spółka pokazała solidny zestaw kluczowych wskaźników, zwraca uwagę zwłaszcza przyrost bazy abonenckiej klientów mobilnych, który jest pokłosiem znacznych wydatków na reklamę. To pozytywny trend, bo spółka stabilizuje w ten sposób poziom przychodów w segmencie mobilnym, który spadałby w innej sytuacji w związku z obniżeniem ARPU [średni przychód na klienta — red.]. W segmencie stacjonarnym spadki są nadal wyraźne. To, na ile sprzedaż usług światłowodowych FTTH poprawi tu sytuację, będzie można ocenić za kilka kwartałów — mówi Paweł Szpigiel, analityk DM mBanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane