Mobius: Polska tak, ale…

KZ, CNBC.com
opublikowano: 2011-09-26 12:25

Europa Środkowa i Wschodnia nadal jest miejscem, gdzie inwestorzy mogą zarabiać, ale muszą uważnie wybierać sektory i akcje – mówi w rozmowie z CNBC.com Mark Mobius, prezes Templeton Emerging Markets Group.

Największy udział w inwestycjach funduszu w regionie mają aktywa rosyjskie (36 proc.), tureckie (21 proc.) i austriackie (17 proc.).

- W sensie makro obraz regionu nie jest tak ekscytujący, ale na poziomie mikro można znaleźć okazje, bo wyceny firm mocno spadły – mówi Mark Mobius.

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej są silnie narażony na wahania popytu w najbogatszych krajach UE, w tym w Niemczech, głównym rynku eksportowym. M.in. z tego powodu analitycy obniżali ostatnio prognozy wzrostu gospodarczego dla Węgier, Polski, Czech i Słowacji.

Mark Mobius zapowiada, że ponieważ w tych krajach „jest zbyt słaby wzrost”, kierowany przez niego fundusz będzie utrzymywał duże zaangażowanie we wspomnianych: Rosji, Turcji i Austrii, a także w sektorach takich jak banki, energetyka, surowce.

Templeton jest też zaangażowany w spółki z sektora spożywczego, napojów, wyrobów tytoniowych, media, farmaceutyki i nieruchomości.

Zdaniem Marka Mobiusa, w Polsce też można znaleźć ciekawe spółki, a za najbardziej atrakcyjne branże uważa sektor wydobycia miedzi i węgla, a także usługi, w tym gastronomia.

W piątek fundusz Templetona poinformował o zmniejszeniu zaangażowania w akcjonariacie Polnordu. Czytaj więcej>>