Moc obliczeniowa jak elektryczność

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2020-07-12 22:00

Zwiększa innowacyjność firm i zmniejsza koszty IT. Mimo to polski biznes chmury nie docenia.

Aby oświetlić dom i zasilić wszystkie urządzenia na prąd, nie trzeba budować prywatnej elektrowni. Wystarczy skorzystać z tej, która działa na naszym terenie. Z chmurą obliczeniową jest podobnie — firma może zainwestować w swoją wewnętrzną serwerownię, ale lepiej skorzystać z sieci serwerów ulokowanych w potężnych centrach danych, które usługowo oferują moce obliczeniowe. Technologia ta aż o 82 proc. zwiększa innowacyjność polskich przedsiębiorstw, mimo to częściej jest ona domeną zagranicznych spółek — wynika z raportu Deloitte, ICAN Institute i Google Cloud.

— Do chmury publicznej większe zaufanie mają instytucje z kapitałem międzynarodowym niż te będące całkowicie w polskich rękach — mówi Jakub Garszyński, lider usług cloud w Deloitte.

Cloud computing zwykle przekracza oczekiwania użytkowników. Mimo to zdecydowana większość przedsiębiorstw, które przekonały się do chmury publicznej, trzyma w niej co najwyżej 20 proc. swoich zasobów. 90 proc. spółek identyfikujących się jako liderzy rynku ma już chmurę. Wśród podmiotów aspirujących do tego grona odsetek wynosi tylko 50 proc.

Początkowo klienci oczekują od chmury optymalizacji kosztowej, lecz aspekt ten traci ważność przy kolejnych wdrożeniach. Na pierwszy plan wysuwają się takie czynniki, jak skalowalność, elastyczność i uproszczone zarządzanie środowiskiem IT. Do cloudu zniechęcają jednak regulacje prawne, koszty i obawy o wrażliwe dane.

— 43 proc. firm, które dopiero rozważają wdrożenie chmury, ma wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa — informuje Mariusz Smoliński, dyrektor działu badań i analiz ICAN Institute.

Zdaniem badanych chmura nadaje się przede wszystkim do magazynowania, przetwarzania i analityki danych.