Zaprezentowane w piątek dane nie dają powodów do optymizmu. Stopa bezrobocia w sierpniu nie zmieniła się w stosunku do lipca i wyniosła 9,1 proc. Bez zmian pozostała też liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, podczas gdy w lipcu wzrosła o 85 tys., po korekcie. Z kolei Liczba miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosła natomiast w sierpniu o 17 tys., podczas gdy w lipcu wzrosła o 156 tys., po korekcie. Jak podkreśla się na każdym kroku, bez wyraźnej poprawy kondycji rynku pracy nie ma co liczyć na trwalsze odreagowanie w całej gospodarce.
W prestiżowej średniej przemysłowej Dow Jones, grupującej największe amerykańskie blue chipy, spadały ceny akcji wszystkich spółek. Przecenie przewodziły Bank of America i JPMorgan Chase. Wszystko przez informację dziennika New York Times, według którego obie instytucje znalazły się w gronie firm, które Federalna Agencja Finansowania Nieruchomości może pozwać w związku ze sprzedażą „felernych” instrumentów finansowych bazujących na kredytach hipotecznych.
Mają być one oskarżone o wprowadzanie w błąd klientów co do jakości sprzedawanych instrumentów. Ich wartość gwałtownie spadła, ponieważ kredyty udzielano również osobom nie mającym zdolności kredytowej z powodu ich niskich dochodów.
Ostatecznie na finiszu tygodnia indeks DJ IA tracił 2,20 proc., wskaźnik
S&P500 zniżkował o 2,53 proc. zaś Nasdaq spadał o 2,58
proc.