
Takie zachowanie rynku – jak tłumaczą analitycy – jest podyktowane ogromnym wzrostem awersji do ryzyka, będącego wynikiem obaw o wybuch konfliktu na Ukrainie oraz zaplanowanego na bieżący tydzień posiedzenia amerykańskich władz monetarnych.
Iskrą zapalną korekty stał się raport kwartalny Netfliksa, który rozczarował nie tylko liczbą pozyskanych abonentów w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku, ale również – jak ocenia rynek – mocno pesymistyczną prognozą na obecny kwartał.
Na to nakłada się też niepewność związana z kierunkiem w jakim ewoluować będzie pandemia bo choć nowy wariant Omikron koronawirusa nie jest tak groźny jak się obawiano, jednak prowadzi do różnych perturbacji w gospodarce i grozi pogłębieniem problemów z łańcuchami dostaw.
Spośród 11 głównych sektorów S&P wszystkie są pod kreską. Najmniej tracą branże defensywy, takie jak produktów konsumenckich oraz media. W największej niełasce inwestorów znalazły się udziały spółek wzrostowych, dóbr luksusowych oraz finansowych.
Około godziny 16:30 indeks Dow Jones IA spadał o 1,66 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 2,16 proc. zaś technologiczny Nasdaq pikował o 2,44 proc.