Mocniejszy detal i duże inwestycje

Beata Tomaszkiewicz
01-06-2006, 00:00

BRE Bank zamierza w tym roku zwiększyć liczbę klientów o 400 tys. Obiecuje rekordowe zyski i większą szczodrość dla inwestorów.

W tym roku BRE Bank znów wypracuje duże zyski. Żyje jednak nie tylko tym. Musi myśleć o przyszłości, a wiąże ją z pozyskiwaniem jak największej liczby klientów.

— W ciągu minionego kwartału nasze ramiona detaliczne — mBank i MultiBank — pozyskały niemal 100 tys. klientów. Obsługujemy już 1,4 mln klientów indywidualnych. W całym roku chcemy zwiększyć ich liczbę o niemal 400 tys. Zamierzamy także pozyskać ponad 2 tys. klientów korporacyjnych, czyli firm o obrotach powyżej 3 mln zł. Jedną czwartą planu wykonaliśmy w pierwszym kwartale — informuje Sławomir Lachowski, prezes BRE Banku.

Nie ukrywa, że część firm pozyska od łączącej się konkurencji. Bank przygotowuje właśnie kampanię reklamową. Zresztą nie on jeden, bo jako pierwszy wystartował z nią Raiffeisen Bank.

Idealny model

Udział mBanku i MultiBanku w zyskach grupy ma wzrastać.

— Sądząc po rozwoju w pierwszych miesiącach — osiągnięcie w tym roku 380 mln zł zysku brutto nie jest zagrożone. Ponad 10 proc. będzie pochodzić z działalności detalicznej. Chcemy, by ten udział wzrósł do jednej trzeciej — mówi Sławomir Lachowski.

Ten cel jest realny za 3 lata. Wówczas, według idealnego modelu BRE Banku, jedną trzecią wyniku będzie wypracowywał detal, tyle samo bankowość korporacyjna, a resztę bankowość inwestycyjna.

BRE Bank rozważy w przyszłym roku wypłacenie dywidendy.

— W perspektywie 3 lat BRE Bank nie będzie występował o dokapitalizowanie. Kapitał będziemy czerpać z części zysków, ale w przyszłym roku rozważymy wypłatę dywidendy — ujawnia prezes.

Jej wysokość będzie zależała od planów inwestycyjnych.

Większa grupa

Pomysłów na inwestycje bankowi nie brakuje.

— Bazę dynamicznie rozwija spółka emFinanse, platforma sprzedaży produktów finansowych. EmFinanse to pośrednik otwarty na współpracę ze wszystkimi bankami, towarzystwami ubezpieczeniowymi i funduszami inwestycyjnymi, ale oczywiście jego głównym zadaniem jest sprzedaż produktów grupy BRE — wyjaśnia Sławomir Lachowski.

Docelowo spółka ma mieć 400 placówek. W ciągu kilku miesięcy działalności stworzyła szkielet sieci dystrybucji, prowadząc 5 oddziałów regionalnych i kilkanaście punktów obsługi klientów.

— W pierwszym roku działalności emFinanse skoncentruje się na dystrybucji kredytów gotówkowych, samochodowych oraz hipotecznych — dodaje prezes.

BRE Bank myśli także o nowych produktach inwestycyjnych. Chce pójść krok dalej niż TFI.

— Obecnie instrumenty pochodne — derywaty dostępne są dla korporacji oraz na indywidualne zamówienie dla klientów private bankingu. Zaoferujemy je wkrótce klientom indywidualnym mBanku i MultiBanku — ujawnia Sławomir Lachowski.

Jego zdaniem, sukces instrumentów pochodnych zależy od prostego systemu transakcyjnego, a te BRE Bank ma przetestowane, bo właśnie na nich opiera się działalność mBanku i MultiBanku.

Okiem eksperta

Wszystko pod kontrolą

EmFinance zapewne jeszcze w tym roku nie wniesie wielkiego wkładu do wyniku BRE Banku, ale jest przykładem na to, że bank jest dynamiczny i szuka miejsc, gdzie warto być — blisko klientów to świetny pomysł. Wysoko należy także ocenić rozwój mBanku i MultiBanku. W pierwszym kwartale w gronie dużych graczy tylko one odnotowały wzrost kredytów hipotecznych w porównaniu z czwartym kwartałem 2005 r. Natomiast sprzedaż krzyżowa kart czy innych produktów mogłaby działać dużo lepiej.

Andrzej Powierża

analityk BDM PKO BP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Mocniejszy detal i duże inwestycje