Model w Nowej Soli

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2015-10-20 22:00

W hali po Funai będą produkowane opakowania. Zamiast japońskiej firmy jest szwajcarska. Zamiast 1000 etatów — 100. Nie szkodzi

Hala należąca do Funai, japońskiego producenta telewizorów, który w 2006 r. zapowiedział zatrudnienie 1 tys. osób, zmieni właściciela. Zostanie nim Model, szwajcarski producent opakowań z dwiema fabrykami w Polsce.

Plan działania

Z informacji „PB” wynika, że firma kupi nieruchomość za niecałe 30 mln zł, w przyszłym tygodniu podpisze umowę przedwstępną, a w styczniu 2016 r. — właściwą. Do tego czasu z hali wyprowadzą się obecni najemcy. Model już myśli o rozbudowie. Zatrudni na początek 100 osób. Nie udało się zdobyć jego komentarza. — Prowadzimy rozmowy z tą firmą — mówi tylko Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

Model działa w dziewięciu krajach i zatrudnia 3,1 tys. osób. W Polsce ma fabryki w Czosnowie pod Warszawą i w Biłgoraju. Lubuskie media informowały w wakacje, że oprócz Nowej Soli Szwajcarzy rozważali także Wolsztyn. Początkowo była mowa o 450 etatach. Niewykluczone, że taki będzie docelowy poziom zatrudnienia w fabryce.

Tu 100, tam 100

Choć liczba etatów jest dziesięciokrotnie mniejsza od obiecywanej przez Funai, prezydent nie jest zmartwiony. — Tylko w zakładach w nowosolskiej podstrefie Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSSE) od 2010 r. zatrudnienie wzrosło z 1936 do 2860 osób. A są przecież także inne fabryki. Do naszej strefy przemysłowej wchodzą inwestycje, dzięki którym przybędzie 1 tys. etatów — mówi Wadim Tyszkiewicz.

W ubiegłym tygodniu Lantmännen Unibake Poland, producent pieczywa m.in. Schulstad, poinformował, że zainwestuje 75 mln EUR w budowę zakładu, w którym zatrudni 100 osób. Tyle samo obiecuje Electropoli-Galwanotechnika, spółka, która we wrześniu dostała zezwolenie na wart 50 mln zł projekt w Nowej Soli na terenie KSSSE.

Obiecanki cacanki

Gdy Funai decydował się na inwestycję w Nowej Soli, zadeklarował 15,4 mln EUR i 450 miejsc pracy. Wtajemniczeni mówili, że docelowo inwestycja wyniesie 60 mln EUR, a miejsc pracy będzie ponaddwukrotnie więcej. Jednak kryzys w Europie pokrzyżował plany wielu producentów telewizorów. W 2011 r. Funai zaczął zwolnienia, potem zrezygnował z zezwolenia na działalność w strefie, by w końcu... zakończyć działalność.

Podobne były losy fabryki Sharpa w Łysomicach pod Toruniem, gdzie Japończycy zapowiedzieli, że zatrudnią 3 tys. osób, a razem z poddostawcami miało powstać 10 tys. etatów. Fabryka nigdy nie osiągnęła pełnych mocy produkcyjnych, a rok temu UMC Slovakia, producent elektroniki należący do urodzonego w Osetii na Kaukazie, a mieszkającego od 20 lat w Szwajcarii Vladislava Khablieva, kupił fabrykę razem z licencją. © Ⓟ

OKIEM PREZYDENTA

Już nie drogi i kanalizacja

WADIM TYSZKIEWICZ

prezydent Nowej Soli

Dostaję pisma od pracodawców, którzy narzekają na brak ludzi do pracy, choć bezrobocie w powiecie teoretycznie jest wysokie i wynosi 18,5 proc. Dlatego największy nacisk położymy teraz na szkolnictwo zawodowe i transport. Kosztem 6 mln EUR rozbudujemy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Elektryk w Nowej Soli. Już dziś centrum jest świetne — uczniowie ćwiczą na trenażerach, obrabiarkach numerycznych, uczą się praktycznych zawodów: automatyk, informatyk, spawacz, elektryk. Klas przybędzie. Podpisaliśmy też porozumienie z powiatem, szkołą i pracodawcami, by to firmy decydowały, jakie będą kierunki kształcenia. Chcemy, by Nowa Sól stała się miastem zawodowców. Nie mamy wyższej uczelni, ale też nie mamy takich aspiracji. Mamy promesę od urzędu marszałkowskiego i w nowym rozdaniu unijnych funduszy otrzymamy 40 mln zł na inwestycje w transport. W promieniu 25 km od Nowej Soli chcemy w trzy lata zorganizować transport publiczny, by dowozić uczniów i pracowników.