MODENA PODĄŻA ŚLADEM INTERMODY

Artur Burak
opublikowano: 1998-11-27 00:00

MODENA PODĄŻA ŚLADEM INTERMODY

Poznański producent odzieży damskiej chce ubierać także mężczyzn

STRATEGIA MĘSKO-DAMSKA: Nie bierzemy pod uwagę całkowitego przestawienia firmy na produkcję odzieży męskiej. Rezygnacja z ubiorów damskich byłaby zaprzepaszczeniem wielu lat doświadczeń — uważa Kazimierz Kańczugowski, prezes Modeny. fot. ARC

Na początku przyszłego roku Zakłady Przemysłu Odzieżowego Modena z Poznania, podobnie jak wrocławska Intermoda (pakiet wiodący obu firm należy do NFI Victoria), rozpoczną wewnętrzną restrukturyzację. Tak jak w Intermodzie, będzie ona polegała na wyraźnym oddzieleniu części handlowej od produkcyjnej.

W ramach restrukturyzacji poznańskich zakładów zostaną wprowadzone wewnętrzne rozliczenia między zakładami produkcyjnymi i tą częścią firmy, która będzie odpowiedzialna za handel i promocję.

Kierunek holding

Transakcje zawierane przez wydzielone podmioty Modeny będą podlegały fakturowaniu. Pozwoli to na dokładną ocenę, które z zakładów generują zyski, a które straty, a także na oszacowanie rentowności produkcji i handlu. Rozdzielenie form działalności Modeny może w przyszłości doprowadzić do przekształcenia firmy w holding kilku niezależnych spółek.

Czekając na wnioski

— Po wprowadzeniu wewnętrznych rozliczeń działalność fabryk i grupy odpowiedzialnej za handel będzie dokładnie analizowana. Sądzę, że nie później niż po roku będziemy mogli wyciągnąć pewne wnioski i zdecydować, czy przekształcenia powinny być jeszcze głębsze — mówi Krzysztof Homenda, przewodniczący rady nadzorczej Modeny i jednocześnie dyrektor inwestycyjny NFI Victoria.

Garnitury stabilizatorem

Dominującym produktem Modeny jest odzież damska. W tym roku firma rozszerzyła swoją ofertę o odzież męską — wprowadziła na rynek płaszcze i kurtki pod marką Dorian Eng.

— Weszliśmy na rynek odzieży męskiej, gdyż jej sprzedaż charakteryzuje się mniejszą sezonowością niż damska. Pozwala to na ustabilizowanie finansów — uważa Kazimierz Kańczugowski, prezes Modeny.

W przyszłości firma chce sprzedawać pełną gamę odzieży męskiej — przez koszule i garnitury aż po galanterię, jak krawaty czy szaliki. Odzież z metką Dorian Eng adresowana będzie do zamożniejszych klientów. Docelowo sprzedaż odzieży męskiej powinna stanowić 10 do 15 proc. przychodów spółki ze sprzedaży.

Elementy układanki

Taka sama koncepcja restrukturyzacji w Intermodzie i Modenie oraz komplementarny asortyment odzieży oferowanej przez obydwie firmy, a także ten sam właściciel, każą przypuszczać, że firmy odzieżowe z portfela Victorii mogą niedługo zbliżyć się do siebie. Może to oznaczać zawarcie porozumienia o współpracy w zakresie marketingu i sprzedaży swoich wyrobów lub nawet o całkowitym połączeniu struktur handlowych.

Mozolny rozwój sieci

Do kooperacji zachęca także odmienna filozofia budowania sieci sprzedaży. Intermoda dysponuje 45 sklepami firmowymi, Modena ma ich osiem, ale przede wszystkim współpracuje z grupą hurtowni regionalnych. Jednak obie firmy napotykają podobne problemy w obszarze dystrybucji i funkcjonowania działów sprzedaży — sieci sprzedaży obu firm na rynku krajowym są za słabo rozwinięte, brakuje im też środków na promocję. Wymiana doświadczeń czy też podejmowanie wspólnych przedsięwzięć w tych dziedzinach są więc w opinii Krzysztofa Homendy naturalną koleją rzeczy.