Modlin chce mieć większy terminal

Hala o powierzchni 2 tys. mkw. dla pasażerów spoza Schengen zwiększy moce portu o 3 mln osób rocznie.

Konflikt z PPL, jednym z czterech udziałowców Lotniska Modlin, nie wstrzymuje inwestycji w podwarszawskim porcie. Zarząd planował emisję obligacji za 60 mln zł. Skoro się nie udało, konieczne remonty — rozbudowę terminalu, modernizację płyt postojowych, dróg kołowania i drogi startowej — port finansuje z własnej kieszeni. Wydał już 13 mln zł. Dlatego zabraknie gotówki na spłatę rat za wyemitowane wcześniej obligacje (150 mln zł, do spłaty pozostało 90 mln zł). Port skorzystał z tzw. umowy wsparcia, w ramach której samorząd województwa mazowieckiego przejmie obowiązek spłaty obligacji w tym i przyszłym roku (łącznie 23,5 mln zł).

Raty za opłaty

Zarząd Modlina planuje kolejne inwestycje.

— Chcielibyśmy wybudować halę z przeszkleniami posadowioną na betonie i zapewniającą odpowiedni komfort pasażerom. Będzie miała 2 tys. mkw. powierzchni, w tym 500 mkw. pod sklepy i restauracje. Znajdą się w niej cztery stanowiskado kontroli pasażerów, co oznacza, że przepustowość lotniska wzrośnie o 3 mln. Koszt to 15-20 mln zł. Budowę chcielibyśmy sfinansować leasingiem lub pożyczką, a spłatę — przychodami z wynajmu powierzchni komercyjnej. Inwestycja zwróciłaby się w trzy lata — mówi Marcin Danił, wiceprezes Lotniska Modlin.

Hala przyda się do obsługi pasażerów spoza strefy Schengen, a dodatkowi pojawią się, gdy Ryanair uruchomi w październiku trasy na Ukrainę. Gdyby na loty z Modlina zdecydowali się przewoźnicy czarterowi, halę mogliby częściowo zagospodarować touroperatorzy, a autobusyz pasażerami mogłyby podjeżdżać tuż pod terminal na zadaszony parking.

Co powie rada?

— Teraz poszukamy kilku producentów takich hal. Przed wakacjami chcielibyśmy przedstawić projekt radzie nadzorczej. W tym wypadku nie potrzebujemy jednomyślności — mówi Marcin Danił.

Zarząd może liczyć na poparcie przedstawiciela województwa mazowieckiego i Nowego Dworu Mazowieckiego, nie spodziewa się zgody PPL, dlatego decydujący głos będzie mieć AMW.

— Nowa część terminalu mogłaby ruszyć jesienią 2019 r. — mówi Marcin Danił.

Hala ma stanąć na terenie, który ma potrzebne zgody środowiskowe. Rozbudowa jest konieczna, bo Ryanair zamierza w pięć lat podwoić do 6 mln liczbę pasażerów, których obsługuje w Modlinie.

Mazowsze mnoży porty

W kwietniu PPL właściciel Lotniska Chopina podał, że port komplementarny dla Warszawy powstanie w Radomiu. Wybór wynika z analizy firmy Arup, która twierdzi, że w oddalonym od stolicy o 107 km Radomiu wystarczą inwestycje za 425 mln zł, przeprowadzone w 20 miesięcy, by przyjąć 3 mln pasażerów rocznie. W Modlinie, który od Warszawy dzieli tylko 40 km, trzeba wydać 1045 mln zł, a inwestycje potrwają 45 miesięcy. Lotnisko Chopina, które wykonuje 38-42 operacji na godzinę, planuje rozbudowę, żeby zwiększyć tę liczbę do 50-52. Port, który w ubiegłym roku obsłużył niemal 15,8 mln pasażerów, ma przepustowość na poziomie 20 mln osób, ale już w ubiegłym roku kilka razy doszedł do granic możliwości. Jednocześnie od wiosny tego roku wprowadził ograniczenia lotów nocą. Centralny Port Komunikacyjny ma ruszyć dopiero w 2027 r. Dlatego potrzebne jest lotnisko komplementarne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Modlin chce mieć większy terminal