Instytucja wiążących interpretacji podatkowych wejdzie w życie w pierwotnej formie. Jednak część zapisów musi być zmieniona.
Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej wprowadza instytucję wiążących interpretacji prawa podatkowego. Od 1 stycznia przedsiębiorca będzie miał prawo złożyć do urzędu skarbowego wniosek o wydanie interpretacji, chroniącej go przed obowiązkiem zapłaty podatku w razie zmiany zdania przez urzędnika. Przepisy te są ważnym osiągnięciem Ministerstwa Gospodarki i Pracy oraz przedsiębiorców (o wiążącą interpretację będą mogły się ubiegać też osoby fizyczne nie będące przedsiębiorcami).
Ministerstwo Finansów zgłaszało zastrzeżenia do uchwalonych przepisów. Opracowało też alternatywne regulacje, proponując opóźnienie wejścia w życie tej instytucji. Jednak wobec braku zgody Rady Ministrów, od 1 stycznia wiążące interpretacje wejdą w życie w kształcie pierwotnie uchwalonym.
Jakie rozwiązanie...
Interpretacje przepisów podatkowych nie są nową instytucją w polskim systemie podatkowym. Od wielu lat funkcjonują przepisy dotyczące interpretacji urzędów skarbowych w indywidualnych sprawach podatników. Urzędnicy udzielają wyjaśnień coraz sprawniej i bardziej kompetentnie. Można jednak zaobserwować niewydolność aparatu skarbowego, spowodowaną niedoborem etatów w porównaniu z rosnącą liczbą wniosków o interpretacje przepisów zmienionych po akcesji. Terminy załatwiania spraw przedłużają się.
Obowiązujące dzisiaj przepisy chronią przed odsetkami od zaległości podatkowych, dodatkowymi sankcjami oraz przed odpowiedzialnością karną skarbową. Nowe regulacje w praktyce dodają do tego tę najważniejszą ochronę — przed zapłatą samego podatku. Wprowadzają też obowiązek udzielenia interpretacji w ciągu maksymalnie czterech miesięcy, inaczej opinia podatnika wyrażona we wniosku staje się wiążąca (tzw. milczące interpretacje). Od interpretacji będzie można odwołać się do izby skarbowej, a decyzję izby skarżyć do sądu administracyjnego. Natomiast izba będzie miała prawo zmienić interpretację z urzędu, jeżeli uzna ją za niezgodną z prawem lub orzecznictwem.
...i jakie problemy
Nowe przepisy mają bardzo szerokie zastosowanie. W praktyce za niewielką opłatą (5 zł) każdy podatnik może pytać o dowolną sprawę dotyczącą opodatkowania jakimkolwiek podatkiem.
Można oczekiwać, że tak otwarta wersja przepisów spowoduje napływ niezliczonej ilości wniosków o wydanie interpretacji nawet w najbardziej błahych sprawach. Z pewnością wiele osób zechce też „odświeżyć” uzyskane wcześniej interpretacje i nadać im wiążący charakter.
Aparat skarbowy może mieć praktyczne problemy z odpowiedzią na wszystkie wnioski w terminie. Problemem długofalowym może okazać się swoiste wypaczenie filozofii samego systemu podatkowego. Dzisiaj polega on na samoopodatkowaniu. Jeśli podatnicy zaczną zwracać się z każdą wątpliwością o wydanie wiążącej interpretacji, będzie to w praktyce oznaczało wprowadzenie bardziej kosztownego systemu wymiaru podatku przez urzędnika.
Instytucja wiążących interpretacji jest znana i stosowana w większości krajów OECD od wielu lat. Mimo że konkretne rozwiązania różnią się w poszczególnych państwach, zasada ochrony przed negatywnymi skutkami zmian wykładni przepisów pozostaje bez zmian. Stąd, niezależnie od problemów, jakie nowa instytucja może spowodować, należy bronić jej wiążącego charakteru. Dyskutować można o pozostałych elementach.
Niesprawny aparat
Ewentualne zwiększenie odpłatności za interpretacje skutecznie ograniczyłoby „popyt” na nie. Ponadto, jeśli interpretacje miałyby odnosić się jedynie do przyszłości, to warto, aby dotyczyły przyszłych obowiązków podatkowych (np. zaliczenia w koszty kolejnego odpisu amortyzacyjnego od środka trwałego), a nie przyszłych transakcji (nabycia środka trwałego). Należy też podkreślić, że elementy, takie jak „milczące interpretacje” i możliwość odwołania, są swoistą odpowiedzią na niewydolność aparatu skarbowego i nie powinny być eliminowane, dopóki jego sprawność nie zostanie podniesiona.
Co dalej
Czy spełnią się najczarniejsze wizje Ministerstwa Finansów? Czas pokaże. Jeśli aparat skarbowy rzeczywiście okaże się niewydolny, zawsze będzie można wprowadzić stosowne modyfikacje instytucji wiążących interpretacji. Najważniejsze, aby dyskusja miała charakter merytoryczny, a nie sensacyjny.
Marcin Rudnicki, Karolina Goldstrom - KPMG