Katarzyna Cyprynowska
prezes zarządu firmy Nowy Adres
Dwa lata temu wysokie ceny były akceptowane przez nabywców, bo nie mieli problemów z otrzymaniem odpowiedniego kredytu hipotecznego. Dzięki jego niskiemu oprocentowaniu miesięczna rata była akceptowalnym obciążeniem dla domowego budżetu. Dziś uzyskanie kredytu — mimo liberalizacji polityki kredytowej banków w ostatnich miesiącach — jest trudniejsze, a koszt wyższy. Nie mogąc liczyć na tani kredyt, Polacy sięgają po własne środki. Spośród osób, które kupiły nieruchomość mieszkaniową w 2009 r., z oszczędności skorzystało 57 proc. Ożywienie na rynku, które obserwujemy od końca listopada ubiegłego roku, spowodowało, że część kupujących postanowiła nie czekać na dalsze spadki cen i już teraz zdecydowała się na zakup.