Branża gospodarowania odpadami ma może nie najlepszą renomę. Może też nie jest to naturalne miejsce pracy dla kobiety. Mimo to, kiedy dostałam propozycję objęcia stanowiska prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Nowy Dwór, nie wahałam się długo. Skończyłam biologię i ochronę środowiska w Toruniu, a na Uniwersytecie Gdańskim zarządzanie. Przez 12 lat pracowałam w Wydziale Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Chojnicach, byłam członkiem rady nadzorczej w spółce miejskiej. W 2009 r. powstała spółka, której udziałowcami było 10 gmin, wraz z Chojnicami. Jej zadaniem było zbudowanie dla wszystkich tych gmin zakładu gospodarowania odpadami, który stosowałby nowoczesne technologie i mógł służyć mieszkańcom przez wiele lat. Znałam już wtedy dobrze tę branżę, miałam kontakty z przedstawicielami gmin. Zaufano mi i powierzono ten projekt. Etap pozyskiwania funduszy z Unii Europejskiej był pierwszym wyzwaniem, ale prawdziwa próba nastąpiła w 2011 r. wraz z rozpoczęciem budowy. Nie jestem budowlańcem, a wiele decyzji musiałam podejmować na bieżąco, żeby nadążyć za nowelizacjami przepisów i oczekiwaniami rynku. Budowa zakładu pochłonęła 47 mln zł, ale już wiemy, że musi powstać nowa kompostownia, a także infrastruktura wokół zakładu, nowe drogi dojazdowe itp. Obsługujemy 12 gmin powiatów człuchowskiego i chojnickiego. Zatrudniamy około 60 osób w zakładzie, w tym 12 w administracji, ale ta branża bardzo szybko się rozwija i wiem, że będzie potrzeba dalszej rekrutacji. Pracuję głownie z młodymi ludźmi, dopiero po studiach, to świetnie nastawieni, entuzjastyczni pracownicy z misją. Mój zespół jest wielkim skarbem. Zdałam sobie sprawę, że w zarządzaniu najważniejsza jest praca zespołowa i zaangażowanie wszystkich pracowników w zadania, które wykonują. To cenna lekcja. Myślę też, że wiele się zmienia w naszej polskiej mentalności. Ludzie zaczynają rozumieć, że zagadnienia ochrony środowiska nie są teorią, tylko codziennością. Wiemy już, że segregowanie śmieci obniża podatek śmieciowy, a to przecież konkretna korzyść. Nie jest łatwo pozyskać finansowanie z Unii Europejskiej. Transza środków przeznaczona na lata 2007-2013 zakończyła się u nas „rewolucją śmieciową” i choć był to bardzo ważny i dobry ruch administracyjny, dalsze inwestycje są konieczne, by wyrównać nasze szanse z Europą Zachodnią. Wierzę, że tak się stanie. Mieszkam 10 km od zakładu. Mój mąż pracuje w zupełnie innej branży. Mimo że praca, jaką wykonuję, wymaga ode mnie całodobowej dostępności, stawiam wysoki mur między życiem prywatnym a zawodowym. Nigdy nie chciałabym, żeby moje dwie córki, zapytane, kim jest ta pani, powiedziały: panią prezes. Chcę, by mówiły: to nasza mama. Praca jest niezwykle ważnym elementem życia, należy jednak znajdować w sobie tyle siły, by nie przenosić problemów zawodowych na życie prywatne. Trzeba wyłączyć funkcje prezesa i być po prostu żoną, mamą, córką, przyjaciółką, sąsiadką.
Lucyna Perlicka, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Nowy Dwór
Zakład Zagospodarowania Odpadów Nowy Dwór
Firma oferuje wywóz nieczystości stałych, a ponadto świadczy usługi doradztwa ekonomicznego (pozyskiwanie kredytów, korzystanie z funduszy strukturalnych UE i inne), ochrony powierzchni ziemi (np. plany gospodarki odpadami), oceny stanu środowiska i programy jego ochrony (m.in. usuwania azbestu wraz z jego inwentaryzacją), proekologiczne (tj. przeglądy ekologiczne instalacji).