Tandem paliwowych koncernów, zamiast konkurować, może solidarnie piąć się do góry. Debiut węgierskiego MOL na GPW (w perspektywie trzech tygodni) nie musi przeszkadzać wzrostom akcji polskiego koncernu. Kapitał, który windował kurs PKN Orlen na szczyty, miał przecież możliwość kupowania MOL w Budapeszcie.
Akcje polskiego koncernu cieszą się dużym zainteresowaniem, o czym świadczyły sesyjne transakcje z 18 listopada, kiedy Kulczyk Holding sprzedał duży pakiet polskim i zagranicznym instytucjom po 37 zł. Podczas silnej sesji 12 listopada kurs osiągnął historyczne maksimum na poziomie 38,2 zł. Na wykresie ukształtowała się długa biała świeca, która wyznaczyła zakres notowań na kolejne dwa tygodnie. Podobna sytuacja miała miejsce na sesji 19 października. Niewykluczone, że poprzez analogię następny krótki i dynamiczny atak popytu może spowodować ustalenie kolejnego szczytu, a potem znowu przyjdzie korekta.