MOL szykuje klimatyczny plan

Węgierski rywal Orlenu z myślą o klimacie inwestuje w recykling. Z myślą o zdrowej konkurencji kibicuje zaś przejęciu przez Orlen Lotosu.

MOL, węgierski koncern paliwowy, pracuje nad strategią klimatyczną, którą chce ogłosić w 2020 r.

Zobacz więcej

Ferenc Horvath, wiceprezes wykonawczy MOL ds. downstreamu

Marek Wiśniewski

- To dziś bardzo gorący temat. MOL nie będzie jednak zajmował się marketingiem i przekonywał, że wydobywanie i przetwórstwo węglowodorów jest dobre dla środowiska, bo to nieprawda. Zamierzamy redukować ślad węglowy i kompensować nasz wpływ na otoczenie. Na końcu się okaże, w jakim stopniu nam się to udaje – mówi Ferenc Horvath, wiceprezes wykonawczy MOL ds. downstreamu.

Recykling to przyszłość

Filarem klimatycznej strategii ma być recykling tworzyw polimerowych.
- Celem jest osiągnięcie pozycji lidera rynku recyklingu takich tworzyw. To konieczność, bo rynek ich potrzebuje i nie przestaniemy ich produkować – zapowiada Ferenc Horvath.

MOL prowadzi już pilotażowy zakład recyklingowy w Niemczech. Jeśli pilotaż się powiedzie, to kolejny zostanie przeprowadzony na Węgrzech.

- Poza tym mamy plany związane ze źródłami odnawialnymi. Będziemy je dopasowywać do specyfiki lokalnych rynków, co oznacza, że na Węgrzech będziemy rozwijać głównie fotowoltaikę i geotermię, a np. w Chorwacji projekty wiatrowe – tłumaczy Péter Ratatics, wiceprezes MOL ds. usług konsumenckich.

W planach są też inwestycje w biopaliwa. MOL jest bliski podjęcia ostatecznej decyzji w sprawie budowy biorafinerii w Chorwacji. Wartość tej inwestycji można szacować na 300-400 mln USD.

MOL podkreśla, że na rynku nie ma dziś problemu z pozyskaniem finansowania na projekty węglowodorowe.

- W przyszłości bez wątpienia będzie trudniej pozyskać pieniądze na inwestycje w tradycyjne paliwa kopalne. Pamiętajmy jednak, że MOL i tak finansuje większość inwestycji ze środków własnych – zauważa Ferenc Horvath.

Kibicują Orlenowi

MOL konkuruje z polskim PKN Orlen na rynku słowackim, czeskim i polskim. Na rynku niemieckim, na którym Orlen prowadzi sieć stacji paliw, Węgrzy inwestują w recykling.

Na projekt przejęcie przez Orlen siostrzanego Lotosu (obie firmy kontrolowane są przez skarb państwa) MOL patrzy z dystansem.

- Kształt tej transakcji zależy od rodzaju środków zapobiegawczych, które zatwierdzi Komisja Europejska. W naszej opinii wzrost konkurencji rynkowej jest zawsze dobry – uważa Ferenc Horvath.

Wiceprezes MOL odnosi się w ten sposób do informacji wskazujących na to, że Komisja uzależni zgodę na przejęcie od odsprzedaży przez Orlen i Lotos części stacji paliw. MOL, operujący na południu Polski pod szyldem Slovnaft, sygnalizował w przeszłości, że mógłby być takimi stacjami zainteresowany. Orlen wskazywał z kolei, że mógłby rozważyć wymianę aktywów z kimś z regionu.

Od niedawna Orlen działa w detalu na rynku słowackim, na którym liderem jest MOL, ze swoją siecią Slovnaft.

- Orlen jest graczem bardzo racjonalnym. Cieszymy się z obecności takich firm na rynku – podkreśla Péter Ratatics.

Ratatics uważa, że Orlen i MOL jako jedyne w regionie idą w kierunku rozwijania własnych usług związanych z serwowaniem kawy czy jedzenia, podczas gdy inne koncerny wolą współpracować z graczami o ugruntowanej pozycji na rynku FMCG.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu