MOL wierzy w mariaż z PKN
Węgierski koncern paliwowy MOL z determinacją dąży do konsolidacji firm w regionie Europy Środkowej. Za najlepsze rozwiązanie uważa zacieśnienie współpracy ze Slovnaftem i PKN Orlen.
György Mosonyi, dyrektor generalny koncernu MOL, potwierdził wczoraj, że zacieśnienie współpracy między firmami paliwowymi MOL, Slovnaft i PKN Orlen jest strategicznym celem węgierskiego koncernu. Podkreślił, że jego firmie zależy na partnerskich stosunkach z Orlenem i wyklucza wrogie przejęcie przez giełdę.
— Trzeba równocześnie postawić sobie pytanie, na ile wzrosną korzyści ze współpracy między tymi trzema koncernami, jeśli dołączyłby do nich również austriacki OMV — zastrzega się tajemniczo György Mosonyi.
Jego zdaniem, jest jednak za wcześnie, aby mówić, jak wyglądałaby współpraca między MOL, Slovnaftem i PKN. Do 18-proc. pakietu akcji Orlenu MOL ma poważnego konkurenta — austriackiego OMV. Gdyby jednak konsolidacja się udała, to po jej zakończeniu następnym krokiem byłoby poszukiwanie dla grupy inwestora, który zapewniłby dalszy rozwój
— Będziemy go poszukiwać na rynku kapitałowym, a nie wśród firm z branży — mówi dyrektor Misonyi.
MOL nie wycofuje się równocześnie z koncepcji powrotu do negocjacji o przejęcie pakietu 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej.
— Gdyby negocjacje z Rotch Energy z Naftą Polską zakończyły się niepowodzeniem, możemy zawsze wrócić do stołu negocjacyjnego — twierdzi Zoltan Aldott, główny strateg MOL.
György Mosonyi podkreśla, że zawsze można starać się umocnić pozycję firmy w Polsce, choćby poprzez wspólne ze Slovnaftem stworzenie sieci stacji paliw.
— Atrakcyjna mogłaby być również współpraca z Orlenem w produkcji petrochemicznej — konkluduje György Mosonyi.
Twierdzi, że środki na inwestycje MOL mógłby pozyskać ze sprzedaży części gazowej koncernu. Firma myśli również o podwyższeniu kapitału akcyjnego o 25 proc., dzięki czemu mogłaby pozyskać 1 mld USD (około 4 mld zł).