Okazuje się, że odzieżowa spółka jest nie tylko większościowym udziałowcem, ale i… największym wierzycielem Moltonu.
Wiele wskazuje na to, że upadek Moltonu, w którym Monnari ma 51 proc. udziałów, będzie drogo kosztować notowaną na GPW odzieżową spółkę.
W piątek Marek Banasiak, prezes Monnari podał w komunikacie, że przesłał do sądu wniosek o upadłość Moltonu, uzasadniając go kryzysem i chęcią "maksymalnego ograniczenia strat". Jak dużych? Z raportu wynika jedynie, że Molton przy przychodach przekraczających 20 mln zł miał w 2008 r. stratę 3,6 mln zł, a na początku 2009 r. ją powiększył.
Straty giełdowej spółki mogą być jednak znacznie wyższe. Na samo przejęcie 51 proc. udziałów firmy z podwarszawskiego Brwinowa w styczniu 2007 r. Monnari wyłożyło 3,6 mln zł. Dużo więcej kosztował rozwój sieci sprzedaży (liczba salonów, działających pod marką Molton wzrosła przez dwa lata z dziewięciu do czterdziestu siedmiu). Molton finansował go obligacjami, wartymi łącznie prawie 16 mln zł, a objętymi przez Monnari.
Jak ustaliliśmy — na przełomie stycznia i lutego 2009 r. giełdowa spółka, nie informując o tym rynku, zażądała ich spłaty. Piotr Pakowski, prezes i właściciel (z żoną) 49 proc. udziałów w Moltonie, nie zrealizował tego żądania i jeszcze — zanim zrobiło to Monnari — złożył w sądzie własny wniosek o upadłość spółki.
Z naszych informacji wynika, że Monnari może mieć problem z odzyskaniem kwot wydanych na obligacje. Choć na koniec 2008 r. aktywa Moltonu były o ok. 3 mln zł wyższe od zobowiązań, to duża ich część (głównie nakłady w wynajmowanych sklepach) będzie bardzo trudna do sprzedania.
Więcej informacji o stratach powinien przynieść raport za IV kw. 2008 r. W ostatnim czasie komunikaty z niej płynące nie są zbyt optymistyczne. Sprzedaż w sklepach działających od co najmniej roku spadła w styczniu 2009 r. aż o 23,2 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej. Spółce szkodzi też silne euro, bo w tej walucie rozliczane są koszty najmu powierzchni handlowych w galeriach. W obliczu spowolnienia gospodarczego Monnari drastycznie ograniczyło plany otwarcia sklepów, zrezygnowało też z ekspansji zagranicznej i przejęć.
Dawid Tokarz