Monopolista ma nowe propozycje

Krzysztof Grzegrzółka
27-09-2001, 00:00

Monopolista ma nowe propozycje

Polska kolej przeżywa głęboki kryzys. Zmniejsza się ilość przewożonych towarów. PKP nie ma pieniędzy na bieżącą działalność, nie jest w stanie utrzymać, a tym bardziej odnawiać, infrastruktury. Nowa spółka Cargo, która wchodzi na rynek, ma jednak ambicje stworzenia atrakcyjnej oferty i chce przygotować się do międzynarodowej konkurencji.

W 2000 roku koleją przewieziono 187,2 mln ton ładunków. Stanowi to około 40 proc. wyników uzyskiwanych na przełomie lat 70. i 80. Nastąpiła prawie całkowita zmiana struktury rynku. W 1970 r. koleją przewieziono 6,3 razy więcej towarów niż transportem samochodowym, dziesięć lat później — tylko 3 razy, a w 1998 r. transport drogowy znalazł się na pierwszym miejscu (80 proc. przewozów około 1 mld ton). W latach 80. koleją przewożono do 480 mln ton rocznie. Po zmianach ustrojowych na początku lat 90. nastąpił okres względnej stabilizacji, jednak począwszy od 1997 r. (227 mln ton) postępuje szybka degradacja tego środka transportu.

— Polski transport szynowy zsuwa się po równie pochyłej — twierdzi Juliusz Engelhardt, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego, ekspert w dziedzinie transportu szynowego.

W minionej dekadzie najbardziej spadały przewozy węgla kamiennego (ze 111,8 mln ton w 1991 r. do 82,2 mln ton w 2000 roku). Zmniejszające się przewozy węgla, które do tej pory stanowią podstawowe źródło wpływów przedsiębiorstwa, są spowodowane fatalną sytuacją w górnictwie i mniejszym wydobyciem tego surowca. Tendencja taka może potrwać jeszcze kilka lat. Na szczęście nie ma dużych wahań wielkości przewozów innych asortymentów ładunków o istotnym znaczeniu.

— Słabym punktem kolei polskiej jest niedostosowanie jej infrastruktury i taboru do potrzeb przewozowych. Ponadto, kolej nadal jest zbyt ściśle powiązana z państwem — mówi Adam Wielądek, były minister transportu i honorowy przewodniczący międzynarodowego związku kolei UIC.

Z pustej kasy

Przedsiębiorstwo posiada ponad 92 tys. wagonów. Utrzymujący się od kilku lat brak płynności finansowej powoduje, że jedynym sposobem zdobycia nowych wagonów staje się dzierżawa lub leasing. W tym roku kolej planuje kupno 300 nowych wagonów oraz dzierżawę i leasing 1516 wagonów, przebudowę 451. W opinii profesora Engelhardta, jeżeli PKP Cargo zdoła zrealizować swoje plany wymiany taboru, to do 2010 r. może utrzymać przewozy na poziomie około 140 mln ton rocznie.

— Powołana w tym roku spółka akcyjna PKP i spółka PKP Cargo jeszcze bardziej umacniają monopol PKP. Nic nie jest w stanie zmienić tej niekorzystnej sytuacji, dopóki na torach nie pojawi się konkurencja, która wymusi na dotychczasowym monopoliście zachowanie prorynkowe. W rezultacie przedsiębiorstwo tak osłabi swoją pozycję, że w chwili przyjęcia Polski do Unii Europejskiej i otwarcia polskiej sieci kolejowej dla obcych towarzystw kolejowych, Cargo może nie dać sobie rady na rynku — uważa Andrzej Szarawarski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Transportu i Łączności.

Składy specjalne

— Udostępnienie linii kolejowych obcym przewoźnikom jest podstawowym wymogiem UE. Spowoduje także zmiany na wewnętrznym rynku przewozów towarowych. PKP Cargo musi mieć czas na restrukturyzacyjne okrzępnięcie, by później móc samodzielnie stawić czoło międzynarodowej konkurencji. Uważam, że powinien to być okres minimum trzech lat — twierdzi Krzysztof Niemiec, członek zarządu PKP, dyrektor do spraw eksploatacji kolei.

W opinii dyrektora Niemca, PKP Cargo od kilku lat stara się tworzyć nową ofertę rynkową. Na przykład na wschodniej granicy wprowadza nowe systemy przeładowywania towarów, m.in. urządzenia do przestawiania kół, przepompownie ładunków płynnych itp.

Na transport kolejowy postawił Volkswagen w Poznaniu Antoninku. Firma nie ma własnych magazynów i korzysta tylko z transportów just in time. Kolej zorganizowała całe pociągi, które dostarczają części do montażu z Niemiec i Czech, natomiast wywozi z Antoninka gotowe samochody. W ubiegłym roku do transportów tych wykorzystano 25 tys. wagonów. W 1994 r. zaczynano od 200.

W ciągu kilku lat PKP udało się niemal całkowicie opanować transport płyt kartonowo-gipsowych z wytwórni Norgips, która powstała na obrzeżach Elektrowni Opole. W ubiegłym roku wywieziono stamtąd na eksport prawie 85 tys. ton płyt gipsowych do Niemiec, Francji, Rumunii, na Węgry, Ukrainę oraz do USA za pośrednictwem portu w Szczecinie. Do transportu tych wyrobów kolej podstawia pociągi złożone ze specjalnych wagonów. W ten sposób możliwe jest przesyłanie dużych partii gotowych wyrobów. Dzięki temu kolej wyeliminowała przewoźników samochodowych.

W PKN Orlen w Płocku, u jednego z największych klientów, PKP Cargo utworzyło drugi punkt obsługi klienta u klienta. Pierwszy działa od czerwca w specjalnej strefie ekonomicznej Europark w Mielcu. Klient może na miejscu załatwić formalności związane z przewozem ładunku.

W najbliższym czasie PKP Cargo ma przedstawić nową strategię rozwoju. Konkurencja będzie musiała jeszcze długo poczekać. Zarówno zarząd PKP, jak i minister transportu są zgodni co do tego, że wczesne jej dopuszczenie mogłoby zagrozić firmie. Straciłaby najbardziej rentowne przewozy, pozostając z całym zapleczem i w szybkim czasie musiałaby ograniczyć się do roli agencji, zajmującej się odprawami dla 63 tys. zatrudnionych w Cargo.

Krzysztof Grzegrzółka

k.grzegrzolka@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Grzegrzółka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Monopolista ma nowe propozycje