"Wniosek o upadłość Sfinks Polska SA został złożony na dzień przed NWZA, podczas którego miało dojść do kluczowych rozstrzygnięć na temat obecnej sytuacji oraz przyszłości Spółki. Jednocześnie zarząd, kontrolowany i wybrany przez AmRest, nie poinformował akcjonariuszy podczas walnego zgromadzenia o treści wniosku i propozycji układowych, powołując się na interes Spółki. Mimo składanych deklaracji w tym zakresie zarówno w trakcie obrad, jaki i po ich zakończeniu nie udostępnił treści tego wniosku. Niestety, przypuszczam, że jest to działanie celowe, którego zamierzeniem jest wywieranie presji na akcjonariuszy, w tym mnie, oraz obniżenie wyceny Sfinks Polska SA.
Zarząd podczas walnego zgromadzenia z dnia 18 lutego 2009 r. tłumaczył, że
właśnie teraz, tuż przed odbyciem walnego zgromadzenia był zmuszony złożyć taki
wniosek, twierdząc przy tym, że przygotował go „rzetelnie” w ciągu 24 godzin.
Moim zdaniem, było to działanie celowe, zmierzające do wywołania wrażenia
gorszego stanu spółki, niż to ma miejsce w rzeczywistości. Wniosek ten stał się
przyczyną kolejnych zdarzeń pogarszających sytuację Sfinks Polska SA. Już
następnego dnia, podczas walnego zgromadzenia bank PKO BP wypowiada Spółce
kredyt, podobnie postąpiły kolejne banki. Co więcej, zapewne również
„przypadkiem” w kolejnym dniu, 20 lutego 2009 r. ten sam bank informuje mnie, że
jeżeli nie spłacę mojego kredytu w ciągu 24 godzin, to dokona przejęcia akcji
Spółki, które stanowiły zabezpieczenie. Jest dla mnie oczywiste, że złożenie
wniosku o ogłoszenie upadłości miało charakter instrumentalny, związany z próbą
sztucznego zaniżenia kursu Spółki".