Morgan Stanley: Obligacje szczyt mają za sobą

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-03-12 15:19

Po ostatniej przecenie polskie obligacje nie wrócą już do hossy, uważa Min Dai, strateg banku Morgan Stanley.

Od dna sprzed sześciu tygodni rentowności 10-letnich obligacji polskiego skarbu poszły w górę o 42 punkty bazowe, do 2,40 proc. Zdaniem Mina Dai z banku Morgan Stanley korekta na rynku obligacji złotowych jest dopiero w połowie drogi. Jego zdaniem w ciągu najbliższych trzech miesięcy rentowności papierów ustabilizują się w przedziale 2,70-2,80 proc. Po tym jak NBP zadeklarował, że cykl obniżek stóp jest zakończony, przyzwoity wzrost gospodarczy w kraju oznacza, że rentowności obligacji powinny być wyższe, ocenił specjalista Morgan Stanley, który wcześniej utrzymywał neutralną rekomendację.

Krajowe obligacje tracą przychylność specjalistów. Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty BZ WBK, hossa, która w ciągu roku sprowadziła rentowności 10-latek w dół o ponad połowę, jest bliska momentu zwrotnego. Jego zdaniem polskie papiery dłużne wspierać powinny jednak ujemne rentowności wielu na znacznej części rynku strefy euro. Tymczasem według Arkadiusza Urbańskiego z Banku Pekao presję na rynek wywiera perspektywa podwyżki stóp procentowych Fedu.

Różnica w rentownościach polskich i niemieckich obligacji 10-letnich sięgnęła w tym tygodniu 224 punktów bazowych i była największa od sierpnia.

Bloomberg