- Rośnie popyt branży elektronicznej na cynę lutowniczą, tymczasem przez ostatni rok zapasy metalu znacząco spadły – powiedział Peter Richardson, główny ekonomista ds. metali w Morgan Stanley w Melbourne. - Chiny też nie są już samowystarczalne jeśli chodzi o produkcję cyny – dodał.

Cyna była lepiej notowana na London Metal Exchange w tym roku niż inne pięć metali bazowych. Przyczyniła się do tego m.in. Indonezja wprowadzając ograniczenia eksportu cyny, co dodatkowo zwiększyło deficyt metalu na światowych rynkach.
- To jeden z niewielu towarów, w przypadku których Chiny przeszły od nadwyżki, którą eksportowały, do importerów netto. Ich uzależnienie od importu rośnie w miarę spadku zapasów wydobywanej cyny – powiedział Richardson.
Morgan Stanley prognozuje, że średnia cena tony cyny na rynku spot sięgnie w przyszłym roku 22845 USD. W tym roku wynosi jak dotąd 22203 USD. Cena tony cyny z kontraktów z trzymiesięcznym terminem dostawy wynosiła w poniedziałek rano w Singapurze 22926 USD. Oznacza to 2 proc. spadek od początku roku, mniejszy niż w przypadku niklu, aluminium, miedzi, ołowiu i cynku.