Władimir Jefimow, zastępca mera Moskwy ujawnił, że stolica Rosji chce pożyczyć do 70 mld rubli (907 mln USD) na pokrycie deficytu miejskiego budżetu, spowodowanego przez kryzys wynikający z epidemii COVID-19.

Reuters pisze, że obligacje Moskwy będą miały taką samą ocenę inwestycyjną jak krajowy dług Rosji. Z racji niższego statusu i wolumenu będą jednak obciążone niższym ryzykiem objęcia sankcjami niż obligacje Rosji, co może zwiększyć ich atrakcyjność dla zagranicznych inwestorów.
- Myślę, że będziemy gotowi pojawić się na rynku w kwietniu. Ustaliliśmy wstępnie roczną rentowność na 6 proc., ale staramy się aby była niższa – powiedział Jefimow Reutersowi.
Zaznaczył, że jeśli Zachód obejmie wcześniej sankcjami zakup obligacji krajowych Rosji (OFZ), Moskwa może opóźnić swoją ofertę o kilka miesięcy.