Most energetyczny zwiększy bezpieczeństwo

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-12-08 18:22

Most energetyczny zwiększy bezpieczeństwo regionu i pozwoli na optymalizację kosztów energii.

Eksperci oceniają, że podpisana w piątek umowa dotycząca budowy tzw. mostu energetycznego między Polską a Litwą, w perspektywie długoterminowej zwiększy bezpieczeństwo energetyczne regionu i pozwoli na optymalizację kosztów energii. Jednak, ich zdaniem, konieczne będą duże nakłady finansowe na budowę energetycznych linii przesyłowych.

Most energetyczny będzie transgranicznym połączeniem systemów elektroenergetycznych Polski i Litwy. Dokument pt. "Porozumienie w sprawie projektu połączenia między litewskim i polskim systemem elektroenergetycznym" zostało podpisane w piątek w Wilnie w obecności premierów Polski i Litwy, Jarosława Kaczyńskiego i Gediminasa Kirkilasa.

"To bardzo dobra wiadomość. Pierwszy krok został zrobiony, ale cały proces będzie długotrwały" - powiedziała w piątek PAP ekspert ds. energetyki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) "Lewiatan", Daria Kulczycka.

Zwróciła uwagę, że na terenie woj. warmińsko-mazurskiego brakuje energetycznych linii przesyłowych. "Ich budowa jest długotrwałym i kosztownym przedsięwzięciem. Mamy też w Polsce problem w Prawie budowlanym, które nie ułatwia inwestycji liniowych, więc jeśli rząd nie postara się, aby to prawo zmienić, to budowa linii będzie trudna. Generalnie jednak fakt, że udało się połączyć Polskę mostem energetycznym z krajami bałtyckimi jest świetnym posunięciem" - dodała.

Zdaniem prof. Witolda Orłowskiego, doradcy ekonomicznego z firmy audytorsko-doradczej PricewaterhouseCoopers, na podpisanej umowie zyskają bardziej kraje bałtyckie, niż Polska.

"Możliwość przesyłu energii z Polski do Litwy daje większe poczucie bezpieczeństwa energetycznego Litwie" - powiedział w piątek PAP. Choć - jak podkreślił - Polska też na tym skorzysta i będzie mogła zoptymalizować koszty przesyłu energii.

Ekspert Instytutu Sobieskiego, dr. hab. Krystyna Bobińska ocenia, że most energetyczny daje techniczne możliwości sprowadzenia energii, gdyby jej brakowało. Zaznaczyła, że budowa mostu wpisuje się w strategię Unii Europejskiej, która stara się tworzyć europejski rynek energii.

Bobińska podkreśliła, że most energetyczny daje też szansę na zwiększenie eksportu energii, obecnie jej sprzedaż za granicę jest mniejsza niż 10 proc. Zaś w dalszej perspektywie, jeśli konieczne okaże się zamykanie kopalń, most ułatwi sprowadzanie energii, szczególnie do wschodniej Polski.

Projekt mostu energetycznego zakłada budowę linii transgranicznej Ełk-Olita oraz linii wewnątrz systemu polskiego, co umożliwi włączenie tej inwestycji do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Rozbudowa systemu elektroenergetycznego w północno-wschodniej Polsce ma kosztować 1,6 mld zł. Natomiast łączny koszt technicznej integracji systemów energetycznych obu państw jest szacowany na miliard litów (290 mln euro).

Bobińska odniosła się też do planowanego zaangażowania się naszego kraju w budowę elektrownii atomowej na Litwie.

W piątek premierzy Polski i Litwy, Jarosław Kaczyński i Gediminas Kirkilas poinformowali, że Polska przystąpi do konsorcjum państw budujących reaktor elektrowni atomowej w Ignalinie na Litwie.

Szefowie rządów Litwy, Łotwy i Estonii uzgodnili, że zbudują wspólną elektrownię atomową, która zastąpi obecną litewską siłownię nuklearną w Ignalinie (ta ma być zamknięta do 2009 r.).

Według ekspert Instytutu Sobieskiego, udział Polski w budowie tej elektrownii byłby bardzo korzystnym rozwiązaniem. "Wówczas nie musielibyśmy budować elektrownii atomowej w Polsce, czy też moglibyśmy zbudować ją później" - powiedziała.(DI, PAP)