Przewaga popytu na miedź może się utrzymywać ze względu na strajki w kopalniach ograniczające podaż i stale rosnące zapotrzebowanie ze strony Chin, mimo że wcześniej analitycy przewidywali zrównoważenie popytu i podaży w tym roku - uważa kierownik wydziału ryzyka towarowego w KGHM Marcin Mostowy.
"Wcześniej mówiło się, że w tym roku rynek będzie zbilansowany. Jednak coraz więcej analityków ocenia, że będziemy mieć jeszcze do czynienia z deficytem. Podaż powoli stara się nadążyć za popytem i zniwelować deficyt, jednak jest to utrudnione" - powiedział PAP Mostowy.
Wśród czynników niesprzyjających zrównoważeniu popytu i podaży są strajki w kopalniach, do których dochodzi w tym roku. "To nie koniec, spodziewane są kolejne. Do końca roku w kopalniach w Chile przewidzianych jest przynajmniej kilka renegocjacji umów z górnikami" - powiedział Mostowy.
Dodatkowo stale rośnie popyt na miedź w Chinach. Tymczasem kopalnie, ze względu na zwłokę w modernizacji i wprowadzaniu nowych projektów w latach wcześniejszych, nie są w stanie odpowiedzieć na rosnące oczekiwania rynku.
Mostowy zwraca też uwagę na aktywność funduszy inwestycyjnych, które chcą dywersyfikować swój portfel i poza posiadanymi akcjami i obligacjami zwróciły się też w kierunku towarów.
"Szacuje się, że do 2005 roku skumulowany napływ funduszy inwestycyjnych na rynek towarowy wyniósł ok. 80 mld USD. Prognozuje się, że w tym roku ta wartość wzrośnie o kolejne 40 mld USD" - powiedział Mostowy.
Średnia cena miedzi od początku roku do końca sierpnia wyniosła 6.488 USD za tonę. Obecnie miedź kosztuje ok. 7.700 USD.
Według lipcowej ankiety przeprowadzonej wśród 29 instytucji finansowych na całym świecie, średnia cena miedzi w tym roku wyniesie 6.289 USD, jednak rozbieżności między prognozami są duże - najniższa prognoza wynosi 4.720 USD, a najwyższa 7.253 USD.
Średnia prognoz na przyszły rok wynosi ok. 5.500 USD, przy czym tu różnice między prognozą minimalną a maksymalną są znacznie większe. Najniższe szacunki mówią o 3.627 USD, a najwyższe o ponad 8.000 USD.