Z wyliczeń ekspertów z platformy Carsmile wynika, że w ciągu ostatniego roku nowe samochody podrożały aż o 24 proc. W kwietniu 2022 r. po raz pierwszy przeciętna miesięczna rata za samochód przekroczyła 2 tys. zł i wyniosła 2064 zł netto. Taki jest uśredniony miesięczny koszt abonamentu na nowe modele, zamówione przez użytkowników platformy w kwietniu 2022 r.
- Miesięczny abonament to miara, która najlepiej obrazuje rzeczywisty koszt użytkowania samochodów oferowanych w danym momencie na rynku, a co za tym idzie, odczuwalną inflację w segmencie motoryzacyjnym. Gdy podnoszone są ceny katalogowe aut, rosną stopy procentowe, znikają rabaty dilerskie, a także drożeje ubezpieczenie i serwisowanie pojazdu, widoczny w ogłoszeniach czynsz wynajmu też rośnie. Dotyczy to nowych umów, bo już obsługiwane kontrakty sporadycznie ulegają indeksacji – wyjaśnia Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.
Dodatkowym czynnikiem uderzającym obecnie w kierowców jest wzrost cen paliw.
Według danych GUS, opublikowanych przed majówką, inflacja konsumencka wyniosła w kwietniu aż 12,3 proc. i była wyższa od oczekiwań analityków, którzy w odpowiedzi na najnowszy odczyt wskaźnika przedstawili prognozy podwyżki stóp o RPP o kolejny 1 pkt. proc. na najbliższym posiedzeniu rady. Trzymiesięczny WIBOR, obrazujący skalę dotychczasowych podwyżek stóp, wzrósł od września 2021 r. z 0,23 do 5,95 proc. obecnie. Tylko z tego powodu rata leasingowa wzrosła w ciągu 8 miesięcy o 260 zł na każde 100 tys. zł udzielonego finansowania leasingowego – obliczyli analitycy Carsmile. Paliwo do samochodów podrożało natomiast w kwietniu, według GUS, aż o 28 proc. r/r.
Według najnowszych obliczeń Samaru średnia cena katalogowa samochodu osobowego sprzedanego w marcu wyniosła 154,7 tys. zł i była o 13,5 proc. wyższa niż przed rokiem. Oznacza to, że ceny katalogowe aut rosną szybciej niż inflacja w Polsce.
– Gdy uwzględnimy inne czynniki wpływające na wysokość miesięcznej raty za auto, czyli przede wszystkim wstrzymanie rabatów dilerskich oraz podwyżki stóp procentowych, to okaże się, że efektywnie samochody zdrożały nie o 13, ale o 24 proc., czyli niemal dwa razy więcej, niż wynika z samych podwyżek cen katalogowych – podkreśla Michał Knitter.
Jego zdaniem w Polsce przynajmniej trzy na cztery nowe samochody kupowane są z udziałem zewnętrznego finansowania (leasingu, wynajmu czy kredytu), więc wpływ na rzeczywisty koszt zakupu ma stopa procentowa. Pozostałe uwzględnione w miesięcznym abonamencie koszty (ubezpieczenie, serwisy) dotykają wszystkich nabywców aut.

Nominalnie uśredniony abonament wzrósł między kwietniem 2021 a kwietniem 2022 o 388 zł. Oznacza to, że o tyle więcej zapłaci miesięcznie użytkownik, który rok temu odłożył zamówienie auta, zniechęcony np. długimi terminami oczekiwania na dostawę. Dziś średnie terminy wahają się w przedziale 6-8 miesięcy, ale na wiele modeli czeka się rok. Kto zamówił auto rok temu i dziś je odbiera, cieszy się znacząco niższym abonamentem.
Co ciekawe, znaczny wzrost kosztów użytkowania samochodów obserwowany jest dopiero od początku 2022 r., bo w roku 2021 r. sytuacja była jeszcze stabilna. Rosnące ceny katalogowe były wówczas rekompensowane atrakcyjnymi rabatami dilerskimi oraz korzystnymi ofertami finansowania opartego na niemal zerowym WIBOR. Dziś sytuacja zmieniła się radykalnie, a każdy miesiąc zwłoki oznacza dużo wyższe koszty zakupu auta.
Dlaczego samochody drożeją? Wpływa na to wiele czynników, przede wszystkim rosnący koszt produkcji. Jest to związane z zaostrzanymi wymogami w zakresie emisyjności aut i wyposażenia w obowiązkowe systemy bezpieczeństwa, a także konieczności sfinansowania przez koncerny motoryzacyjne wysokich nakładów na rozwój elektromobilności. Na to nakładają się koszty surowców i podzespołów, które znacząco wzrosły w następstwie pandemii oraz wojny w Ukrainie. Kolejny czynnik to kurs walutowy, który obecnie też oddziałuje proinflacyjnie.
- Mamy więc prawdziwie wybuchową mieszankę, gdzie tyle proinflacyjnych czynników zbiegło się w czasie. Mam nadzieję, że obserwowane obecnie podwyżki abonamentu, rzędu 24 proc. rok do roku na nowe zamówienia, nie będą trwały w nieskończoność, ale trzeba liczyć się z tym, że kilka najbliższych miesięcy będzie trudne. Dlatego jeśli ktoś myśli o zakupie samochodu, powinien zamówić go jak najszybciej i cierpliwe czekać na dostawę, bo spadku cen na pewno nie będzie – przekonuje Michał Knitter.

