Motywowanie załogi za pomocą kofeiny

Dorota Wojnar
opublikowano: 28-07-2008, 00:00

Słoik z kawą może odejść w niebyt. Za to niezbędna w biurze może stać się maszyna serwująca aromatyczny napój.

Słoik z kawą może odejść w niebyt. Za to niezbędna w biurze może stać się maszyna serwująca aromatyczny napój.

Jeszcze 3-4 lata temu automaty i ekspresy do kawy trafiały głównie do kawiarni i restauracji. Dziś firmy serwisujące takie maszyny najwięcej przychodów mają z zamówień biur i korporacji. To dlatego, że pracujemy coraz dłużej i intensywniej, a długie przerwy na obiad odeszły w słodką przeszłość.

— Polska to nie Hiszpania — tu nikt nie robi sobie dwugodzinnej sjesty. Kawę wypija się w biegu, między jednym e-mailem a drugim. Pracodawcy zależy, by jeszcze bardziej pobudzić pracownika, dlatego zapewnia mu szybką kawę z automatu. Dodatkowo oszczędza jego czas — zamiast samemu przygotowywać napój, może tylko wcisnąć odpowiedni guzik — mówi Marek Abragimowicz, właściciel firmy Admi Coffee Service.

W Polsce działa około 2 tys. firm zajmujących się kawowym serwisem. Kilkanaście z nich to potentaci, jak Lavazza, SegaFredo czy Illy. Reszta to małe i średnie firmy: dystrybutorzy i pośrednicy.

— Graczami na tym rynku są najczęściej dystrybutorzy kawy, którzy w głównej mierze w ten sposób sprzedają towar. Najczęściej działalność firm opiera się na ekspresach na kawę w ziarnie i tutaj polscy operatorzy nie mają się czego wstydzić. Zarówno jakość kawy, jak i nowoczesne ekspresy dorównują tym, które używane są w najbardziej doświadczonych krajach w Europie. Rynek office coffee system (OCS) rozwinięty jest na poziomie zbliżonym do innych państw europejskich. Jeśli jednak na rynek zaopatrzenia biur w kawę popatrzeć z punktu widzenia wielkości sprzedaży kawy z urządzeń w ogóle — to z pewnością sprzedaż do biur może być jeszcze znacznie większa — dodaje Jarosław Andrzejewski, dyrektor ds. rozwoju sieci franczyzowej Alois Dallmayr Automaten-Service.

Firma, która zdecyduje się na zafundowanie pracownikom automatu do kawy, może kupić albo wydzierżawić maszynę. Koszt dzierżawy to minimum 50 zł miesięcznie, a zakupu od 3 tys. do 60 tys. zł. Skąd te różnice? Wszystko zależy od tego, czy chcemy ekspres zdolny sporządzić około 20 kaw na godzinę, czy taki, który zrobi nawet 200 małych czarnych. Wszystko zależy od potrzeb firmy.

— Gdy podpiszemy kontrakt, zapewniamy darmową obsługę, serwis i dostarczenie określonej ilości kawy. To w cenie kawy ukryty jest nasz zysk — mówi właściciel Admi Coffee Service.

Inne firmy, jak np. Everydaycaffe, promują przede wszystkim własną kawę — gdy biuro wybierze jej produkt, za darmo otrzyma do użytkowania automat lub ekspres. Miejsce, w którym zostanie ustawiony, powinno być starannie wybrane — tu zbierać się będą pracownicy na starcie każdego dnia i w trakcie pracy. Czy wypiją aromatyczny napój za darmo, czy zapłacą symboliczną kwotę — na pewno docenią gest szefa. A ten będzie mógł wliczyć sobie w koszty zarówno automat, jak i samą kawę. Fund

12

kilogramów Tyle kawy rocznie spożywa statystyczny mieszkaniec Finlandii, Szwecji lub Danii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy