Mowa tez jest... złotem

opublikowano: 10-07-2013, 00:00

Timothy Geithner, były sekretarz skarbu, który opuścił amerykański rząd pół roku temu, potrafi się cenić.

Według dziennika „Financial Times”, otrzymał przynajmniej 400 tys. USD za trzy ostatnie publiczne wystąpienia. Plasuje go to na szczycie skali opłat konferencyjnych, wśród takich tuzów i luminarzy, jak Bill Clinton, były prezydent USA, czy Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii.

Przemówienia Geithnera dotyczyły przede wszystkim polityki prowadzonej przez Rezerwę Federalną oraz działań podejmowanych przez rządy poszczególnych krajów. Za ubiegłomiesięczne wystąpienie na konferencji Deutsche Banku zainkasował 200 tys. USD.

Razem z nim przemawiali również Nicolas Sarkozy, były prezydent Francji, i Mario Monti, były premier Włoch. Geithner pojawił się także na dorocznych spotkaniach dwóch najważniejszych firm private equity. W kwietniu przemawiał przed zebranymi w Blackstone, zaś w maju w Warburg Pincus.

Za każdym razem do jego kieszeni wpadło przynajmniej po 100 tys. USD. Jak wynika z oficjalnych informacji, Bill Clinton za przemówienie bierze nawet 200 tys. USD. W tydzień po odejściu ze stanowiska szefa Fedu w 2006 r. Alan Greenspan otrzymał 250 tys. USD za przemówienie dla klientów funduszu hedgingowego nieistniejącego już banku Lehman Brothers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu