Możliwy alians z PKO BP

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2006-02-17 00:00

200 mln zł przypisu za cztery lata to cel Pocztowego TUW. W realizacji tej strategii pomóc ma Poczta Polska, choć nie tylko.

Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (PTUW), spółka w 100 proc. należąca do Poczty Polskiej (PP), powoli zaczyna nabierać animuszu w walce o udział w ubezpieczeniowym rynku.

— Podstawowym kanałem sprzedaży mają być pocztowe okienka. W ubiegłym roku przeszkoliliśmy do sprzedaży polis ponad 500 pracowników poczty. Plany zakładają także współpracę z Pocztową Agencją Usług Finansowych (PAUF), której agentami są listonosze — mówi Zbigniew Pusz, prezes Pocztowego TUW.

Armia sprzedawców może być zatem całkiem spora. Poczta zatrudnia około 100 tys. pracowników, z czego prawie 25 tys. to listonosze. Okienek oferujących polisy także będzie sporo. PP posiada ponad 8 tys. placówek. I z pewnością się przydadzą, bo plany są ambitne.

— Zgodnie ze strategią towarzystwa, w 2009 r. zamierzamy osiągnąć co najmniej 200 mln zł przypisu składki — dodaje prezes.

W 2005 r. PTUW zebrało 21 mln zł składki brutto. W tym roku plan zakłada, iż będzie to 45 mln zł. Na początek PTUW zaoferuje klientom m.in. ubezpieczenia turystyczne, mieszkań czy OC komunikacyjne. W przyszłości mogą pojawić się także polisy zdrowotne. W realizacji tych planów pomoże współpraca z Bankiem Pocztowym.

— Sądzę, że porozumienie powinno zostać podpisane w drugim kwartale — mówi Zbigniew Pusz.

Możliwe, że na jednym partnerze bancassurance PTUW nie poprzestanie.

— Chcemy po sfinalizowaniu rozmów z siostrzanym bankiem rozpocząć negocjacje z PKO BP. Mam nadzieję, że Poczta Polska, która już z nim współpracuje, pomoże nam w tych staraniach — zaznacza prezes.

Aby wszystkie plany zrealizować, towarzystwo potrzebuje zastrzyku pieniędzy.

— 2005 r. zakończyliśmy około 2 mln zł zysku. Na rozwój potrzebujemy jednak znacznie więcej. W tym roku konieczne jest dofinansowanie 20 mln zł — uważa Zbigniew Pusz.