Resort skarbu nie przystanie na warunki Eureko. Czy Holendrzy zdecydują się na kolejny proces?
Zgodnie z wyznaczonym przez sąd harmonogramem skarb państwa przekazał wczoraj stanowisko wobec ugody proponowanej przez Eureko, w rękach którego jest już niemal 33 proc. akcji PZU. Odpowiedź jest negatywna.
Holenderski współwłaściciel giganta zawezwał sądownie skarb do ugody pod dwoma warunkami. Zażądał odsprzedania 21 proc. akcji PZU za 2,1 mld zł, czyli za taką kwotę, jaka obowiązywać miała w 2001 r., kiedy umowa została zawierana. Domagał się też upublicznienia spółki najpóźniej do 30 czerwca tego roku i wypłaty 6 mld zł odszkodowania.
— Propozycji przedstawionych przez Eureko nie można nazwać ugodą, są one nie do przyjęcia — mówi Marcin Mazurek, rzecznik ministerstwa skarbu.
Co na to Eureko?
— Jesteśmy bardzo zaskoczeni taką propozycją. Przedstawiciele skarbu państwa wiele razy publicznie zapewniali, że chcą się ugodzić. Na razie za wcześnie mówić, jakie będą nasze dalsze kroki. Tłumaczymy dopiero pismo resortu. Po zapoznaniu się z nim potrzebujemy trochę czasu na podjęcie decyzji — mówi Lorrie Morgan, rzecznik Eureko.
Tydzień temu MSP odrzuciło także propozycję ugody z Achmea, akcjonariuszem Eureko, który chciał 600 mln EUR za szkody wynikające z konfliktu. Achmea zdecydowała się pozwać resort przed sąd holenderski i tam dochodzić roszczeń.




