MSP, oczko w głowie Polskiego Funduszu Rozwoju

Puls Biznesu
26-06-2018, 22:00

Grupa PFR ułatwia małym i średnim firmom rozwijanie innowacyjności, finansuje ich inwestycje, wspiera prawnie, pomaga w ekspansji zagranicznej i chroni transakcje — wylicza Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju

Co PFR może zaoferować firmom z sektora małych i średnich przedsiębiorstw?

Zobacz więcej

Paweł Borys Fot. Marek Wiśniewski

Paweł Borys: Przedsiębiorczość, zwłaszcza małe i średnie firmy, to dla Grupy PFR absolutny priorytet. Codziennie, poprzez programy BGK, PARP czy PFR, ofertę dla eksporterów KUKE oraz Biura Handlowe PAIH, docieramy do ponad 100 tys. MŚP, pomagając im w rozwoju biznesu. Małe i średnie firmy są podstawą naszej gospodarki, odpowiadają za ponad połowę PKB i 60 proc. miejsc pracy. W dodatku jest to jedyny sektor, który rzeczywiście tworzy miejsca pracy. Oczywiście są też pewne wyzwania związane z taką rozproszoną strukturą gospodarki. Niestety, małe i średnie firmy rzadziej niż większe inwestują w innowacje czy stawiają na ekspansję międzynarodową. Zwyczajnie mają skromniejsze zasoby. Często mają też problem z sukcesją.

Dlatego ważne jest, aby w Polsce istniało przyjazne otoczenie dla rozwoju małych i średnich firm. To jeden z istotnych celów tzw. planu Morawieckiego, w ramach którego przyjęty został pakiet 100 zmian dla firm, ustawa o innowacyjności wprowadzająca dla nich nowe odpisy wydatków na działalność badawczo-rozwojową czy narzędzia finansowe i doradcze oferowane przez instytucje rozwojowe w ramach Grupy PFR. Nasze programy wzmacniają bazę finansowania przedsiębiorstw od momentu startu aż po etap dojrzałości. Oferta obejmuje ponad 70 narzędzi, m.in. w takich segmentach, jak rozwój innowacji, finansowanie dłużne, ubezpieczenie krótkoterminowych należności, kredyty i gwarancje kredytowe, rozwój kapitału ludzkiego, pomoc prawna i organizacyjna czy ekspansja zagraniczna. Co ważne, nasza oferta nie jest konkurencją dla finansowania komercyjnego, lecz je uzupełnia lub poprawia dostępność produktów komercyjnych dla małych i średnich firm, poprzez np. system gwarancji de minimis BGK, lub fundusze typu venture capital, tworzone przez PFR Ventures.

Na czym polega model działania PFR Ventures?

To nowe podejście do finansowania młodych i innowacyjnych firm. Odchodzimy już praktycznie od popularnego jeszcze kilka lat temu finansowania w postaci bezzwrotnych dotacji. Tamten system był mniej efektywny i niestety także w wielu przypadkach zniekształcał rynek. W zamian stworzyliśmy największą w regionie platformę funduszy venture capital, o wartości 2,7 mld zł. Chcemy pobudzić kapitał prywatny do zaangażowania w projekty o wyższym ryzyku, ale potencjalnie wysokiej stopie zwrotu w ten sposób, że jako fundusz partycypujemy w takich inwestycjach jako partner profesjonalnych, starannie wybranychprywatnych zespołów zarządzających. W ten sposób zwiększamy efektywność naszego działania. Każda zainwestowana przez nas złotówka jest pomnażana. Jednocześnie zapewniamy, że tymi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści, którzy mają taki sam cel, jak my, czyli powodzenie inwestycji. Zależy nam na finansowaniu nowoczesnych technologii oraz polskich produktów. Naszym celem jest też edukacja rynku. Liczymy, że w przyszłości powstanie cały ekosystem funduszy i będą one w stanie samodzielnie pozyskiwać inwestorów prywatnych. To naturalna droga rozwoju, np. w ostatniej dekadzie niemal cały przyrost nakładów badawczo-rozwojowych w Stanach Zjednoczonych został sfinansowany przez rynek venture capital.

Kiedy przedsiębiorcy będą mogli realnie liczyć na środki z PFR Ventures?

PFR Ventures zawarł umowy inwestycyjne z siedmioma funduszami venture capital. Podczas czerwcowej konferencji Impact w Krakowie powołany został przez TAURON, Polski Fundusz Rozwoju oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju fundusz typu corporate venture capital (CVC) — pierwszy tego typu podmiot na polskim rynku. Cały czas negocjowanesą kolejne umowy. Docelowo ma być ich ponad 30. Nie ukrywamy, że wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę dla funduszy, które chcą pozyskać od nas finansowanie. Wierzymy jednak, że jest to niezbędne, aby rzeczywiście fundusze o właściwych kwalifikacjach otrzymywały pieniądze i dawały realne wsparcie młodym, innowacyjnym firmom. Rozpoczęcie okresu inwestycji w start-upy przez fundusze venture capital wymaga jeszcze wyrażenia zgody przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale jestem przekonany, że już niedługo rozpoczną one działalność.

Jak pan sądzi, kiedy w Polsce małe i średnie firmy będą silne tak, jak na Zachodzie?

Przede wszystkim mieliśmy dużo mniej czasu niż tamte firmy. Przedsiębiorczość rozwija się w Polsce niespełna 30 lat. Zakumulowaliśmy dużo mniej kapitału, wiedzy i technologii. To jest wyrwa, którą jesteśmy w stanie zasypać nie w ciągu kilku lat, ale raczej kilku dekad. Mamy jednak coraz więcej przykładów sukcesów polskich firm, które przejmują przedsiębiorstwa z Niemiec, Francji czy Włoch. Znam wielu młodych ludzi, dla których założenie innowacyjnej firmy, odważnie wchodzącej na zagraniczne rynki, jest naturalną drogą rozwoju. Pozbywamy się kompleksów, mamy podobne umiejętności i to jest bardzo ważne. Jako Grupa PFR staramy się dołożyć małą cegiełkę do tego, aby polskie firmy miały dostęp do tych samych narzędzi wspierających rozwój, co ich zagraniczni konkurenci.

Duże znaczenie mają też inne działania rządu, np. przyjęcie Konstytucji biznesu, czyli pakietu ustaw, który wprowadza wiele ułatwień dla przedsiębiorców. Są to m.in. ustawy wzmacniające wolność działalności gospodarczej, poprzez zasadę, że to, co nie jest zabronione, jest dozwolone, a także pewność i zrozumiałość prawa czy domniemanie niewinności w postępowaniach skarbowych. Pakiet przewiduje również utworzenie funkcji rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, a także ulgę na start, czyli zwolnienie ze składek na ubezpieczenie społeczne przez pierwsze sześć miesięcy prowadzenia działalności gospodarczej. Oczywiście to tylko kilka ułatwień dla firm, które sukcesywnie wprowadzają Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii w Ministerstwie Rozwoju, i Mariusz Haładyj, wiceminister Przedsiębiorczości i Technologii.

Jestem przekonany, że dzięki tym zmianom polskie firmy będą odnosiły coraz większe sukcesy i powstanie coraz więcej polskich globalnych marek. Bez tego nie wskoczymy do grupy krajów najwyżej rozwiniętych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

MSP

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / MSP, oczko w głowie Polskiego Funduszu Rozwoju