MSP poluje na prezesa kompanii

Maria Trepińska
opublikowano: 2006-02-23 00:00

Minister skarbu chce, ale nie może sam odwołać prezesa Kompanii Węglowej.

Związkowcy i środowisko bronią szefa koncernu.

Prawdziwą burzę wywołała zapowiedź Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu, o planach odwołania Maksymiliana Klanka, prezesa Kompanii Węglowej (KW), największego koncernu górniczego w Europie. Z formalnego punktu widzenia to nie minister skarbu, ale gospodarki ma prawo odwołać szefa KW. To on pełni rolę walnego spółki. Czyżby o tym szef MSP nie wiedział?

— Minister nie będzie odwoływał osoby, która nie jest w gestii resortu skarbu — mówi Marcin Mazurek, rzecznik MSP.

Piotr Woźniak, minister gospodarki, zaprosił prezesa Klanka na dziś na rozmowę.

— Minister nie będzie podejmował decyzji personalnych pochopnie. Oczekuje wyjaśnień. Dopiero po nich może zdecydować — mówi Aleksandra Sawicka z biura prasowego resortu gospodarki.

— Wojciech Jasiński ma poparcie prezesa PiS. Nie sądzę, aby rzucał słowa na wiatr — komentuje Tomasz Tomczykiewicz, lider PO na Śląsku.

Ruszą na stolicę?

Maksymilian Klank jest wyraźnie zaskoczony sytuacją. Nie tylko on.

— Zapowiedź odwołania prezesa KW wydaje się co najmniej dziwna. Widać, że ministrowie skarbu i gospodarki nie mogą się dogadać co do podziału kompetencji. Ktoś szuka pretekstu. Klank jest jednym z najlepszych fachowców w branży. Rolą związków nie jest wtrącanie się w sprawy kadrowe, ale chcemy wiedzieć, czemu ma to służyć — mówi Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.

Według naszych informacji związkowcy nie wykluczają akcji protestacyjnych w stolicy, jeśli sytuacja się nie wyjaśni.

— Klank jest doktorem ekonomii, zna dobrze branżę, wyprowadził firmę na prostą. Jestem zaskoczony i oburzony zapowiedziami ministra — mówi Janusz Olszowski, prezes Gór- niczej Izby Przemysłowo-Han- dlowej.

9 lutego minister gospodarki, czyli WZA Kompanii Węglowej, zmienił skład zarządu koncernu: odwołał trzech członków KW, powołał nowych, m.in. Jana Dwojewskiego, byłego wiceprezydenta Gorzowa, rodzinnego miasta premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

Było poparcie

Maksymilian Klank zachował wtedy fotel. Kieruje KW od marca 2003 r. Z wiarygodnych źródeł wiemy, że cieszył się dotychczas poparciem szefa rządu.

Ostatnie zmiany kadrowe w KW były uzgadnianie na najwyższym szczeblu. Do rady nadzorczej koncernu zostali powołani przecież ludzie z najbliższego otoczenia premiera: Lech Gorywoda, były prezydent Gorzowa Wielkopolskiego, rodzinnego miasta Kazimierza Marcinkiewicza, Grażyna Andrzejewska-Sroczyńska, która tworzyła tam ZChN, i Marek Rusakiewicz, działacz Solidarności z Gorzowa. W ostatnim czasie pojawiły się informacje prasowe o iskrzeniu na linii premier — Jarosław Kaczyński. Czy „sprawa Klanka” jest ich potwierdzeniem?

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót