Minister skarbu odłożył decyzję w sprawie zarządów w Polfach Tarchomin i Warszawa. Ma lepszych kandydatów niż wyłonieni w konkursie?
Wczorajsze walne zgromadzenie akcjonariuszy Polfy Warszawa ogłosiło przerwę w posiedzeniu do 6 stycznia 2006 r. Na polecenie resortu skarbu (MSP) posiedzenie przerwano przed dyskusją o zmianach w zarządzie spółki. Kilka dni temu podobny był scenariusz walnego Polfy Tarchomin. Zapewne decyzja o przesunięciu posiedzenia akcjonariuszy zostanie podjęta także w Polfie Pabianice 29 grudnia.
Powodem odłożenia zmian może być poszukiwanie następców obecnych władz Polf. Następców lepszych niż wyłonieni w konkursie przez państwowy Polski Holding Farmaceutyczny (PHF), głównego akcjonariusza trzech fabryk.
— Przedstawiliśmy w MSP sześć kandydatur — zapewnia Andrzej Kleszczewski, prezes PHF.
Wśród nich byli Andrzej Tyrała, obecny prezes Polfy Warszawa, i Dariusz Sobczak, szef Polfy Tarchomin. Do zarządzania Tarchominem zgłosiło się 12 kandydatów, Polfą Pabianice — 11, aż 16 osób chce zasiąść we władzach Polfy Warszawa.
Wymianę zarządów nakazał Jacek Socha, poprzedni minister skarbu, po tym, jak prezesi Polf odmówili podpisania ważnej dla przyszłości PHF umowy. W październiku rada holdingu zobligowała jego zarząd do odwołania kierownictwa spółek i wyłonienia następców. Konkurs był tylko przejawem dobrej woli ministra. W przypadku Polf nie ma takiego obowiązku — sam może wskazać następców i zapewne chce to zrobić w styczniu.
Nie można też wykluczyć zmian w samym zarządzie PHF. Na polecenie MSP rada nadzorcza przeprowadziła postępowanie konkursowe do zarządu spółki. Jednego z członków, Marka Jeziorskiego, już odwołano. W sprawie innych zmian rada ma się wypowiedzieć 6 stycznia.



