MSP urosną dzięki dużym graczom

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 2016-11-21 22:00

Start-upy dostaną blisko 60 mln zł na współpracę z dużymi firmami. Jej efektem mają być wysoko zaawansowane technologie

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozstrzygnęła Scale UP, pierwszy konkurs rządowego programu Start In Poland, którego zadaniem jest wspieranie nowatorskich projektów małego biznesu. W pilotażowym programie akceleracyjnym chodzi o lepszą współpracę między start- -upami a największymi przedsiębiorstwami, w tym również państwowymi gigantami.

Jadwiga Emilewicz
Marek Wiśniewski

— Chcemy budować gospodarkę innowacyjną, a sposobem na osiągnięcie tego celu są start-upy. Przy pomocy młodych spółek technologicznych chcemy zmieniać oblicze tradycyjnego, dużego, często monokulturowego biznesu zajmującego się jednym produktem lub usługą. Zamierzamy zbliżyć duże podmioty do małych — podkreśla Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju.

Szczęśliwa dziesiątka

Wartość wniosków złożonych w naborze prawie dziesięciokrotnie przewyższyła zakładany budżet konkursu.

— Zainteresowanie Scale UP przerosło nasze oczekiwania. Zgłosiło się 61 podmiotów, z czego 52 sprostało wymaganiom formalnym. Dlatego zdecydowaliśmy się rozszerzyć pilotaż z 5 do 10 podmiotów. Udało się zebrać ciekawy zespół mentorów — inwestorów, którzy będą szkolić przez najbliższe półtora roku polskie start- -upy. Mamy nadzieję, że w wyniku tych prac powstanie 200 nowych innowacyjnych firm, które wypłyną na szerokie wody — ocenia Jadwiga Emilewicz. Wśród zwycięzców, którzy we współpracy z dużymi przedsiębiorstwami będą doradzać młodym innowatorom, są spółki HardGamma Ventures, FundingBox Accelerator, Huge Thing, Ideo, DGA i techBrainers. Wielu laureatom udało się pozyskać jako partnerów biznesowych spółki skarbu państwa. Są to m.in. Poczta Polska, PKO BP, PGNiG, Grupa Adamed czy Tauron Polska Energia. Akceleratory wraz z dużymi firmami pomogą start-upom wypracować nietuzinkowe rozwiązania w takich sektorach, jak transport intermodalny, energetyka, zdrowie, smart city czy internet rzeczy.

— Prezesi dużych spółek będą musieli oddelegować swoich dyrektorów lub przedstawicieli zarządów do konkretnych projektów. Będą mogli kupić proponowaną technologię lub po prostu w nią zainwestować. A w przyszłości być może zbudują podobny akcelerator samodzielnie — przekonuje Jadwiga Emilewicz.

Korzystna kooperacja

Duzi gracze uważają Scale UP za bardzo dobry pomysł.

— Środowisko startupowe leży już od dłuższego czasu w obrębie zainteresowań Tauronu. W opublikowanej na początku września strategii ten obszar został bardzo mocno zaakcentowany. Obok tradycyjnie rozumianej działalności B+R obszar współpracy z innowacyjnymi start-upami będzie źródłem innowacyjnych rozwiązań, które będą budować przyszłą wartość grupy — podkreśla Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska Energia. Spółka będzie realizowała swój projekt razem z firmami tech- Brainers, Kross i Amplus. Dofinansowanie otrzyma też m.in. projekt „GammaRebels Powerem by Poczta Polska”, w którym wniosek złożył Tomasz Kowalczyk, partner w funduszu HardGamma Ventures.

— Będziemy szukać projektów zaawansowanych technologicznie, które wspomogą efektywność biznesową Poczty Polskiej. Sprawią one, że operator będzie bardziej otwarty na klientów indywidualnych oraz korporacyjnych, a także zwiększą jego efektywność logistyczną. Będziemy szukać start-upów, które są w stanie dostarczyć takie narzędzia — ujawnia Tomasz Kowalczyk. PARP planuje zawrzeć pierwsze umowy ze zdobywcami grantów jeszcze w grudniu. Każdy z realizowanych programów obejmie wsparciem minimum 20 start-upów.

— Maksymalna dotacja wyniesie 6 mln zł, z czego 5 mln zł jest przeznaczonych bezpośrednio dla start-upów. Młoda firma dostanie 200 tys. zł w gotówce i 50 tys. zł w postaci usług doradczych, mentoringu oraz coachingu. Do miliona złotych będą mogły natomiast wynieść wydatki kwalifikowane akceleratora — wyjaśnia Patrycja Klarecka, prezes PARP. Każdy program akceleracyjny będzie trwał 15 miesięcy i składał się z kilku rund. Szefowa PARP zwraca uwagę na spore zainteresowanie konkursem wśród dużych firm. Akces zgłosiło ponad 180 podmiotów.

— To dla nas duże wyzwanie, by odpowiednio zagospodarować potencjał tych spółek i zachęcić do pozyskiwania innowacji od start-upów. Do tej pory polityka innowacyjności państwa koncentrowała się na modelu podażowym, spółki miały powstawać i się rozwijać. Teraz chcemy, by na usługi start-upów był popyt, bo to zagwarantuje im dalszy rozwój — zaznacza Patrycja Klarecka.

PARP czeka na rezultaty

Agencja przyjrzy się efektom programów akceleracyjnych — i od tego uzależnia kolejne projekty wsparcia innowacyjnego biznesu.

— Zobaczymy, ilu przedsiębiorców pozyska kontrakty i inwestycje kapitałowe od dużych podmiotów. Być może niektórzy uznają, że ich technologia jest na tyle dobra i perspektywiczna, że nie będą chcieli korzystać z zewnętrznego finansowania i sami rozwiną skrzydła. Liczymy, że dzięki wsparciu podmioty na tyle okrzepną w programach akceleracyjnych, że dalej będą się rozwijały bez wsparcia państwa — podkreśla Patrycja Klarecka. Według Jadwigi Emilewicz, działalność B+R w dużych korporacjach kosztuje dużo więcej niż to, co proponuje rząd w pilotażu Scale UP.

— Warto przyjrzeć się, czy koszt osiągnięcia ciekawego rozwiązania i potencjalnie dużych przychodów w ramach programu akceleracyjnego nie będzie znacznie mniejszy niż w przypadku tradycyjnych działów B+R w dużych przedsiębiorstwach — wskazuje Jadwiga Emilewicz.