MSP znów wybiera doradcę dla PKO BP

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-10-02 00:00

MSP znów przystąpi do prywatyzacji PKO BP. A bank potwierdza, że chce mariażu z PZU.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) obiecywało, że do końca września rozpisze nowy przetarg na wybór doradcy przy prywatyzacji PKO BP.

— Niestety, nie udało nam się dotrzymać tego terminu. Nowy przetarg jest już jednak prawie gotowy, a nasze departamenty kończą właśnie ostatnie uzgodnienia. Myślę, że do składania ofert zaprosimy potencjalnych doradców już za kilka dni — mówi Janusz Kwiatkowski, rzecznik prasowy MSP.

Rzecznik resortu podkreśla, że w nowym dokumencie przetargowym położono nacisk na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości (m.in. prawnych), które wystąpiły poprzednim razem. Zliberalizowane zostaną także warunki przetargowe. Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP, jest zdania, że jeśli doradca rozpocznie prace przed końcem roku, to termin prywatyzacji zostanie dotrzymany. I tak bowiem prace nad prospektem emisyjnym PKO BP nie zakończą się wcześniej niż w kwietniu przyszłego roku, czyli po audycie finansowym spółki za 2003 r.

MSP chce, by oferta przygotowana przez doradcę zakładała różne warianty prywatyzacji spółki. Wciąż bowiem rozważa się stworzenie polskiej grupy finansowej na bazie PKO BP i PZU. Powstają różne opracowania, dotyczące możliwości powołania takiego konglomeratu.

— Wiem, że takie opracowanie przygotował m.in. PKO BP, ale nie zostało ono jeszcze przeanalizowane przez ministra skarbu — mówi Barbara Misterska-Dragan, wiceminister skarbu.

Do połowy października resort odpowie na pozew Eureko złożony do trybunału arbitrażowego o niewywiązywanie się państwa z umowy prywatyzacyjnej PZU. Tymczasem PKO BP dostało za zadanie przekonanie Eureko, by odsprzedał mu akcje PZU.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface