MSX porządkuje. Tylko co dalej?

Kamil Zatoński
31-05-2007, 00:00

Prezes rozbudził w marcu nadzieje. Na razie jednak nie sprostał oczekiwaniom.

Kurs akcji Mostostalu-Export (MSX) nie zareagował na spodziewaną transakcję sprzedaży przez grupę kapitałową udziałów w Zakładach Elektroniki Górniczej (ZEG). Kiedy 743 tys. walorów tej spółki (stanowiących 65,5 proc. jej kapitału) przeniesiono tydzień temu na rzecz utworzonego specjalnie w tym celu Infrabudu, było oczywiste, że to przygotowanie do ich sprzedaży. Ten sam scenariusz zarząd MSX przerabiał kilkukrotnie w ostatnich miesiącach, transferując aktywa do podmiotów zależnych.

Udziały w Infrabudzie — a więc pośrednio w ZEG — kupił giełdowy BBI Capital (o jego ostatnich transakcjach „PB” pisał szerzej we wtorek) za 22,5 mln zł. Daje to 30,2 zł za akcję przy obecnym kursie na poziomie 67 zł. Dlaczego tyle nie udało się uzyskać? ZEG wypracowały w ubiegłym roku 1,55 mln zł zysku netto, a więc 1,37 zł na akcję. Pierwszy kwartał, z 0,7 mln zł straty netto, nie był zbyt udany. W tej sytuacji kapitalizacja rynkowa na poziomie 76 mln zł, odpowiadająca kursowi 67 zł, wydaje się mocno na wyrost. Trzeba też wziąć pod uwagę, że chętnych na ZEG było co najmniej trzech. Oprócz BBI, zainteresowanie zgłaszały także giełdowe Kopex i Famur. Należy sądzić, że została wybrana oferta najlepsza cenowo. MSX ze względów formalnych pozostawił sobie 6,5 proc. akcji spółki. Sprzedaż całego pakietu 72 proc. dla kupującego wiązałaby się z koniecznością ogłoszenia wezwania na pozostałe walory. Niewykluczone więc, że MSX zdecyduje się wkrótce na zbycie resztówki, co dołożyłoby kolejne kilka milionów (przy obecnej cenie — 4,9 mln zł) do kasy tej firmy.

Ale także bez tego zysk w drugim kwartale powinien znów być przyzwoity. Tyle że już od dłuższego czasu MSX, jeśli wypracowuje dodatnie rezultaty, to są one pokłosiem sprzedaży aktywów, a nie działalności operacyjnej. Źródło jednorazowego zarobku wkrótce jednak wyschnie. Po sprzedaży ZEG, a niedawno również ZREMB Chojnice i spółki PFD, w grupie kapitałowej Mostostalu pozostało niewiele podmiotów, które dałoby się spieniężyć. Chyba że sprzeda się sam MSX, bo i taka możliwość była rozważana. Dwa miesiące temu prezes Michał Skipietrow na łamach prasy nie wykluczał fuzji z niepublicznym deweloperem. Konkrety miały się pojawić pod koniec kwietnia. Kończy się maj, a inwestorzy wciąż nie znają planów firmy. Za to prezes Skipietrow sprzedał w tym czasie 370 tys. walorów, stanowiących 0,83 proc. kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MSX porządkuje. Tylko co dalej?