Multimedia Polska, trzeci co do wielkości operator sieci kablowej w Polsce, jest coraz bliżej powrotu na warszawską giełdę — ustalił „Puls Biznesu”. Bank inwestycyjny UBS wraz z kancelarią Weil, Gotshal & Manges przygotowują spółkę do debiutu, który pozwoli wyjść ze spółki dotychczasowym inwestorom — Tomaszowi Ulatowskiemu i Ygalowi Ozechovi.
— Mamy nadzieję na debiut jeszcze w tym kwartale, choć prawdopodobnie transakcja przesunie się na drugi kwartał.Obecnie trwają prace nad prezentacjami dla analityków — mówi źródło zbliżone do transakcji. Giełda to dla Multimediów żadna nowość — spółka przez pięć lat była notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Pod koniec 2011 r. właściciele zdecydowali się ją zdjąć z rynku, bo niska płynność akcji przekładała się na zaniżoną wycenę. Dlatego tym razem płynność ma być większa, co — w zamyśle — ma doprowadzić do zwiększenia wartości spółki. W jednym ze źródeł usłyszeliśmy, że na parkiet może trafić ponad 50 proc. akcji operatora, choć warunki ubiegłorocznej emisji obligacji nakładają ograniczenia w wypadku utraty kontroli nad spółką. Dlaczego właściciele po nieco dwóch latach chcą wrócić na giełdę?
Chcą wskoczyć na rosnącą ostatnio falę zainteresowania operatorami sieci kablowych w Europie, która podciągnęła wyceny do poziomu 9,5 razy EBITDA. Operator z Gdyni dokonał w ostatnich latach kilku akwizycji, co również powinno przełożyć się pozytywnie na wycenę jego akcji. Największy problem to przekonanie inwestorów, by kupili akcje spółki, które sprzedawali ponad dwa lata temu. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że właściciele kilkakrotnie próbowali sprzedać Multimedia inwestorom poza giełdą i wycofywali się z procesu, gdy nie osiągali satysfakcjonującej ceny. Ostatnie podejście nastąpiło w 2012 r. i zakończyło się bez rozstrzygnięcia, choć potencjalni kupujący przeprowadzili kosztowne po due diligence. Właściciele oczekiwali ponad 3 mld zł, co było nieadekwatne do wycen potencjalnych nabywców.
— Debiut giełdowy Multimediów ma sens tylko w sytuacji, gdy wyniki spółki poprawiły się znacząco od momentu opuszczenia GPW. Niekorzystne dla ewentualnego debiutu są problemy z popytemna akcje ze strony OFE, a jedynie kapitalizacja rzędu 1 mld EUR może przyciągnąć uwagę zagranicznych inwestorów — mówi Jacek Chwedoruk, zarządzający warszawskim biurem Rothschild Polska. — Wejście Multimediów na giełdę jest możliwe, ale inwestorzy będą patrzeć na cenę.
Strategia rozwoju jest ograniczona, ewentualne akwizycje wymagają zgody urzędu antymonopolowego, a przychód na klienta (ARPU) w ostatnich latach spada — mówi Wojciech Zych, zarządzający funduszami Quercus TFI. Wyższą wycenę niż inwestorzy giełdowi dałby na pewno inwestor branżowy czy fundusze takie jak Warburg Pincus, na którego Multimedia po cichu liczą.
— Rozważamy różne opcje. Giełda to jedna z nich — mówi Krystyna Kanownik, rzecznik prasowy Multimediów. Multimedia przez dziewięć miesięcy ubiegłego roku miały 523,7 mln zł przychodów (o 3 proc. więcej niż rok wcześniej) przy 22,8 mln zł zysku netto i 266,1 mln zł EBITDA. Spółka ma około 500 mln zł na akwizycje.
Fala konsolidacji
W ostatnich miesiącach przez europejski sektor kablowy przetoczyła się fala konsolidacji. Liberty Global, właściciel UPC, kupił brytyjskiego operatora Virgin Media i holenderskiego Ziggo, startował też po Kabel Deutschland, który ostatecznie przypadł brytyjskiemu Vodafone. UPC i Vodafone stanęły w wyścigu po hiszpańskiego operatora ONO, który jest w trakcie przygotowań do debiutu giełdowego. Fundusze private equity myślą też o sprzedaży operatorów kablowych w Szwecji i Norwegii. Zachęcać ich może wycena na poziomie 3 mld EUR, na które inwestorzy wycenili francuskiego operatora Numericable, podczas ubiegłorocznego debiutu giełdowego.