— Będzie to nowy etap integracji europejskiej. Więcej Europy w obszarze energii na pewno jest odpowiedzią na liczne wyzwania, z którymi obecnie mamy do czynienia — mówił w grudniu w Parlamencie Europejskim Miguel Arias Cañete, komisarz ds. energii i polityki klimatycznej.
Hiszpański polityk zapowiedział też, że niedługo Komisja Europejska przedstawi szczegóły projektu. Unia energetyczna ma umożliwić europejskim firmom zwiększenie konkurencyjności. Ma temu sprzyjać niższa ceny energii, na czym zyskają też zwykli ludzie. Ma również zapewnić bezpieczeństwo dostaw, wzmocnić rynek wewnętrzny i przyczynić się do oszczędności energii. Unia ma za zadanie zlikwidować przeszkody na rynku energetycznym, żeby go bardziej integrować.
Nowe miejsca pracy
Będzie to także narzędzie, które pozwoli rozwinąć gospodarkę, tworząc nowe miejsca pracy — uważa Miguel Arias Cañete. Zgadza się z tym Jerzy Buzek, szef komisji przemysłu, badań i energii w Parlamencie Europejskim.
— Potrzebujemy 3-4 proc. wzrostu gospodarczego, aby powstawały nowe miejsca pracy. Dobrze znane problemy energetyczne — bezpieczeństwo dostaw, dostępność, czyli możliwie niskie ceny oraz ochrona środowiska — mają olbrzymie znaczenie, bo od tego, jak je rozwiążemy, zależą sposoby pobudzania gospodarki i wyjścia z kryzysu — mówi Jerzy Buzek.
Jego zdaniem działania na poziomie unijnym to tworzenie rynku energii, zaopatrzenia z różnych kierunków i wykorzystania rodzimych źródeł energii. W Polsce myśli się głównie o węglu, ale to przecież także wiatr, słońce i biomasa.
— Wzmocnienie jednolitego stanowiska Unii jest bardzo ważne ze względu na niepewną sytuację polityczną w krajach, które są naszymi dostawcami surowców energetycznych — na Bliskim Wschodzie czy w Rosji. Na przykładzie kryzysu ukraińskiego widać, jak ważne jest stopniowe uniezależnianie się od dostaw z Rosji — przypomina Jerzy Buzek.
W raporcie, który powstał z inicjatywy Pawła Olechnowicza i Jana Kulczyka, reprezentujących CEEP (Central Europe Energy Partners), a także think-tanku Atlantic Council, zawarto projekt tzw. Korytarza Północ-Południe jako sieci infrastruktury energetycznej, transportowej i telekomunikacyjnej łączącej Morze Bałtyckie z Adriatykiem i Morzem Czarnym. Główne tezy zaprezentowano w listopadzie, podczas szczytu energetycznego i ekonomicznego w Stambule.
Źródło ryzyka
Negatywne skutki braku integracji najdotkliwiej odczuwa sektor energetyczny. Europa Środkowa to zbiór krajowych rynków energetycznych, które nie są ze sobą właściwie połączone i pozostają w izolacji od reszty UE.
Stanowi to źródło ryzyka, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw energii, a niedostateczna dywersyfikacja rynków gazu i monopolistyczne praktyki cenowe prowadzą do naliczania wyższych cen w porównaniu do Europy Zachodniej, którą cechuje większe zróżnicowanie i płynność — czytamy w raporcie.
— Strategicznym celem Unii Europejskiej musi być obniżanie cen energii, by europejska gospodarka mogła być konkurencyjna wobec amerykańskiej, chińskiej i afrykańskiej. Aby to osiągnąć, musimy działać razem, a nie jako 28 odrębnych systemów energetycznych — akcentował w Stambule Jan Kulczyk.
Autorzy raportu wymieniają cztery kluczowe cele tworzenia Korytarza Północ- Południe. Są to: integracja gospodarcza, bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjnośći stabilność europejskiej gospodarki na rynkach globalnych oraz udział w realizacji założeń europejskiej polityki klimatycznej.
Łączny koszt inwestycji infrastrukturalnych najważniejszych dla budowy korytarza szacuje się na 50,5 mld EUR. Ponad połowa (27 mld EUR) jest potrzebna na inwestycje energetyczne, 20 mld na sieć transportową, a 3,5 mld na projekty telekomunikacyjne. Skąd pieniądze? Przy wsparciu Unii Europejskiej i politycznym zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych koncepcja budowy Korytarza Północ-Południe może się stać rzeczywistością w ciągu pięciu lat — czytamy w dokumencie.
Wśród priorytetowych inwestycji wymieniany jest m.in. gazociąg Północ — Południe ze Świnoujścia do Chorwacji wraz z terminalami do regazyfikacji LNG na obu końcach, rozbudowa gazociągów i uruchamianie na nich fizycznych rewersów, uruchomienie przepływu dużych ilości gazu na Ukrainę, budowa Paneuropejskiego Rurociągu Naftowego i przedłużenie ropociągu Odessa — Brody.
W pierwszym półroczu odbędą się trzy Rady Europejskie. Lutowa będzie poświęcona koordynacji polityki gospodarczej, marcowa — głównie unii energetycznej, ale mogą również zapaść decyzje o ewentualnym podtrzymaniu sankcji wobec Rosji. Rada czerwcowa będzie typowo gospodarcza — to na niej prawdopodobnie zostanie zatwierdzony ostateczny kształt Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych.