- Fabryki w Berlinie i Austin to obecnie gigantyczne piece do spalania pieniędzy – powiedział Musk.
Szef Tesli wskazał, że fabrykę w Teksasie opuszcza niewielka liczba aut z powodu problemów ze zwiększeniem produkcji nowych ogniw akumulatorów „4680” oraz utknięcia w porcie w Chinach narzędzi służących do produkcji tradycyjnych ogniw. Fabryka w Berlinie jest tylko w trochę lepszej sytuacji, bo produkcję aut rozpoczęto tam z wykorzystaniem starszych ogniw „2170”, powiedział Musk. Wskazał także, że lockdown w Szanghaju wpłynął negatywnie nie tylko na produkcję fabryki w tym mieście, ale także na produkcję fabryki Tesli w Kalifornii, która korzysta z części wytwarzanych w Chinach.
- Ostatnie dwa lata były absolutnym koszmarem zakłóceń łańcuchów dostaw i wciąż się to nie skończyło – powiedział Musk.
