Muzyczny plac zabaw

Spotify, właściciel popularnej aplikacji muzycznej, wchodzi na nowy rynek i zaoferuje coś, co spodoba się rodzicom — wreszcie będą mogli wyrzucić dziecięce utwory ze swojej playlisty

Najpierw czytasz bajkę i odpowiadasz na serię pytań zaczynających się od słowa „dlaczego”. Później próbujesz włączyć jakieś słuchowisko. W końcu sięgasz po smartfon i puszczasz w kółko piosenkę „Drobnostka” z filmu „Vaiana” albo „Mam tę moc” z „Krainy lodu”. Po kilku odtworzeniach dziecko zasypia. Spotify doszedł do wniosku, że wystarczająco wielu rodziców miewa taki rozkład wieczornych zadań i chce im ułatwić życie. Szwedzka firma postanowiła uruchomić samodzielną aplikację Spotify Kids, zaprojektowaną specjalnie dla rodzin z maluchami w składzie. Określa swój nowy produkt jako zabawny i bezpieczny, a to dwa słowa, które działają na rodziców jak wędka na ryby.

Spotify nie inwestuje w ciemno, ale ma na wszystko twarde dane. Te świadczą o tym, że użytkownicy chętnie słuchają materiałów z aplikacji razem, np. w czasie jazdy samochodem czy podczas gotowania w kuchni, ale również pragną mieć chwile sam na sam ze swoją muzyką. Starsi mogą wszystko włączyć samodzielnie w dowolnym czasie, młodsi często nie potrafią tego zrobić lub są chronieni przed potencjalnie niewłaściwymi treściami przez rodziców.

— Spotify Kids narodziło się z chęci stworzenia dźwiękowego placu zabaw dla dzieci, zbudowania miejsca, w którym młodsze będą mogły odkrywać swoją ulubioną muzykę i historie w przyjemnym otoczeniu — tłumaczy Alex Norström, dyrektor biznesowy Spotify.

Co znajdziemy na tym placu zabaw? Treści bez reklam, które ręcznie analizują i wybierają redaktorzy serwisu. Kolorowe środowisko aplikacji znacznie różni się od czarno-zielonego tła z podstawowej wersji. Efekty wizualne upraszają nawigację, a każde dziecko może wybrać sobie awatara i przewodni motyw kolorystyczny. Ponoć maluchy nie mają problemów ze znajdywaniem utworów i opowieści z ulubionych filmów czy seriali. Spotify zapewnia, że popracował też nad ustawieniami i funkcjami kontroli rodzicielskiej, więc podczas zabawy na placu rodzic może spokojnie wypić kawę i coś poczytać albo czegoś posłuchać. Szwedzka firma piecze więc dwie pieczenie na jednym ogniu.

Na razie zadebiutowała wersja beta i tylko w Irlandii. W najbliższych miesiącach aplikacja ma pojawić się na pozostałych rynkach, na których dostępny jest pakiet „Premium dla rodziny”, czyli także w Polsce. Spotify korzysta z treści tworzonych przez takie marki, jak Nickelodeon, Disney, Discovery Kids, Universal Pictures, BookBeat i — co ciekawe — szwedzkie usługi publiczne. Wygląd i styl aplikacji różnią się także w przypadku wieku dziecka. Dla młodszych użytkowników jest lżejsza i skoncentrowana na postaciach, podczas gdy starsi otrzymują grafikę bardziej szczegółową i wyrazistą.

— Zaczęliśmy od uruchomienia wersji beta w Irlandii, wiedząc, że ta początkowa faza wdrażania przyniesie wiele wniosków od rodziców, opiekunów i innych ekspertów, którzy zaczną wchodzić w interakcję z aplikacją — podkreśla Alex Norström.

Debiut jest kolejną dobrą informacją dla Szwedów. Właściciel aplikacji pod koniec października opublikował wyniki i zaskoczył analityków z Wall Street. Firma ma coraz większą konkurencję, w tym ze strony potężnego koncernu Apple, ale radzi sobie świetnie. Liczba abonentów premium wzrosła w ostatnim kwartale o 31 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym i osiągnęła liczbę 113 mln.

Analitycy spodziewali się, że firma będzie miała 112,9 mln płacących abonentów. Najpopularniejszy na świecie serwis streamingowy prognozuje również, że w IV kw. liczba abonentów premium wyniesie od 120 do 125 mln. Przełożyło się to na konkretne kwoty. Zysk netto przypisany właścicielom spółki dominującej wyniósł 241 mln EUR, czyli 36 centów za akcję, w porównaniu z 43 mln EUR, czyli 23 centy, rok wcześniej. Analitycy spodziewali się straty w wysokości 29 centów. Przychody wzrosły o 28 proc., do 1,73 mld EUR, w okresie trzech miesięcy zakończonym 30 września. Analitycy natomiast oczekiwali 1,72 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu