MWiK mają środki z ISPA

Mirosława Wszelaka
opublikowano: 2000-07-18 00:00

MWiK mają środki z ISPA

Wreszcie ruszył program ISPA, w którego ramach polskie firmy mogą otrzymać pomoc finansową na inwestycje w ochronę środowiska i na transport. Komisja Europejska przyznała 33 mln EUR (135 mln zł) bydgoskiej spółce Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Jednak z 11 złożonych polskich projektów tylko ten jeden doczekał się akceptacji Brukseli.

W tym roku polskie firmy mogą liczyć na uzyskanie z funduszu ISPA środków w wysokości 300-370 mln EUR (1,2-1,5 mld zł). Na razie jednak tylko jeden projekt został zaakceptowany przez komitet zarządzający. Kwotę 33 mln EUR (135 mln zł) otrzyma bygdoska spółka komunalna Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Środki zostaną przeznaczone na rozbudowę i modernizację sieci kanalizacyjnej tego miasta.

Zdaniem Cezarego Starczewskiego, zastępcy prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW jest pośrednikiem między firmami a Komisją Europejską), o wyborze spółki z Bydgoszczy zadecydowały: dobre przygotowanie biznesplanu i pełne wykorzystanie unijnych pieniędzy.

Rozbrajanie bomby

— Bydgoszcz znalazła się na ósmym miejscu w rankingu największych tzw. punktów zapalnych w Europie. Nasza sieć nadaje się do natychmiastowej wymiany — dodaje Stanisław Drzewiecki, dyrektor naczelny MWiK.

Spółka postawiła na współpracę z zagranicznymi partnerami. Budując biznesplany, MWiK korzystało z usług duńskiej firmy konsultingowej, opłaconej notabene przez rząd tego kraju. Swoje wsparcie dały też EBOiR i EBI.

Za unijne pieniądze

W Ministerstwie Środowiska złożono do tej pory ponad 400 wniosków, 13 z nich jest już przygotowanych do złożenia w Brukseli.

— Strona polska przekazała nawet listę wnioskodawców na 2001 rok. Swoje zrobiliśmy. Jeszcze w tym roku Bruksela zarzucała nam, że jesteśmy mocno opóźnieni ze składaniem projektów. Obecnie nadrobiliśmy zaległości i przygotowaliśmy o 50 proc. więcej wniosków niż pozwalają na to tegoroczne możliwości finansowe ISPA. Proces akceptacji ze strony unijnej niestety bardzo się przedłuża — mówi Cezary Starczewski.

Dodaje, że w tym roku komitet zarządzający zbierze się co najmniej trzy razy. Wówczas mogą zostać zaaprobowane kolejne projekty.

O unijne środki walczą też Czesi, Słowacy i Węgrzy. Jednak tylko polski wniosek został zaakceptowany.