Po tym jak europejscy inwestorzy mają za sobą wyjątkowo nieudany grudzień, pierwszy dzień noworocznego handlu na giełdach Starego Kontynentu zakończył się 4,3-procentowym tąpnięciem frankfurckiego DAXa i 2,5-procentową zniżką paryskiego CAC40. Mimo to zwyżki w 2016 r. obstawiają zarówno traderzy, inwestorzy, jak i stratedzy instytucji finansowych, donosi agencja Bloomberg. Zabezpieczenie przed spadkiem indeksu zachodnioeuropejskich blue chipów Euro STOXX 50 jest najtańsze od roku, europejskie fundusze akcji zanotowały dodatnie przepływy kapitału w 30 z 32 ostatnich tygodni, a według prognoz strategów europejskie akcje mają w całym roku 12-procentowy potencjał zwyżek.
- Akcje europejskie są interesujące ze względu na fundamenty, zwłaszcza dla poszukiwaczy okazji. Wiele spółek jest naprawdę tanich, są dobrze zarządzane, mają dobry produkt, przyzwoity strumień przepływów pieniężnych oraz stopę dywidendy – oceniał w rozmowie z Bloombergiem Herbert Perus, szef działu akcji towarzystwa Raiffeisen Capital Management.
Wskaźnik ceny do prognozowanych zysków dla spółek z indeksu Euro STOXX 50 sięga 14,2, a stopa dywidendy wynosi 3,6 proc. W obu przypadkach oznacza to bardziej atrakcyjne wyceny niż w przypadku spółek z globalnego indeksu MSCI World. W przeciwieństwie do emitentów z amerykańskiego wskaźnika S&P500 spółki z Euro STOXX 50 powinny odnotować w zakończonym roku wzrost zysków, a ich czysty zarobek powinien rosnąć w tempie około 4 proc. przez następne trzy lata.
- Jestem dość pozytywnie nastawiony na 2016 r., zważywszy na odporność gospodarek rozwiniętych, zwłaszcza europejskich, na szoki zewnętrzne, jak chociażby spowolnienie na rynkach wschodzących. Moim faworytem są małe spółki europejskie, ponieważ skorzystają one na programie skupu aktywów przez EBC – oceniał w wypowiedzi dla Bloomberga Steven Santos, makler Banco de Investimento Global.
