Na akcjonariuszy czyha sporo zagrożeń

Łukasz Świerżewski
12-03-2002, 00:00

Twórcy prospektu emisyjnego dostrzegli aż 39 czynników ryzyka mogących przyczynić się do spadku wartości akcji największego polskiego ubezpieczyciela. Najbardziej interesujące są te związane z bujną historią i specyfiką grupy PZU.

Spośród 39 czynników ryzyka dla nabywców akcji PZU, które dostrzegli twórcy prospektu, zdecydowana większość dotyczy zagrożeń charakterystycznych dla wszystkich spółek prowadzących na dużą skalę działalność ubezpieczeniową. Związane są one przede wszystkim z wciąż trwającym rozwojem polskiej gospodarki i rynku kapitałowego. Ponad dziesięć czynników ryzyka wynika jednak albo z trwających w PZU przekształceń, albo związanych jest z bujną historią największego polskiego towarzystwa.

Jednym z poważniejszych problemów byłoby nieodpowiednie przeprowadzenie restrukturyzacji grupy PZU. W czasie tworzenia prospektu, w PZU trwała — nie zakończona do dzisiaj — integracja i reorganizacja struktur PZU, PZU Życie i PTE PZU, odpowiedzialnych zwłaszcza za zarządzanie lokatami, sprawozdawczość, zarządzanie zasobami ludzkimi i systemami informatycznymi.

— Zarząd spółki nie może zapewnić, że restrukturyzacja przyniesie spodziewane skutki i pomoże grupie PZU w utrzymaniu konkurencyjnej pozycji na polskim rynku. Nieprzeprowadzenie jej w sposób należyty, w terminie i po optymalnych kosztach może negatywnie zaważyć na działalności i wynikach grupy PZU — napisano w projekcie prospektu.

Autorzy tego dokumentu szczególnie zaniepokojeni są restrukturyzacją zarządzania aktywami i systemów informatycznych. W ich przekonaniu, nie przeprowadzona w terminie centralizacja zarządzania całą grupą może sprawić, że towarzystwo będzie miało problemy w wypełnianiem obowiązków informacyjnych ciążących na spółkach publicznych.

Kolejne zagrożenia wynikają ze specyfiki portfela ubezpieczeniowego grupy PZU, która jest sukcesorem państwowego monopolisty z czasów PRL. Balastem tego okresu jest tzw. stary portfel ubezpieczeń na życie oraz świadczeń rentowych z tytułu ubezpieczenia OC zawartych przed 1991 r. przez Państwowy Zakład Ubezpieczeń. Polisy te nie zostały objęte waloryzacją uwzględniającą skutki hiperinflacji z końca lat 80. Łącznie wobec PZU i PZU Życie na koniec czerwca 2001 r. toczyło się około 5,5 tys. postępowań w sprawie przyznania renty lub podwyższenia świadczenia w związku z tzw. starym portfelem. W celu zabezpieczenia ewentualnych przyszłych roszczeń rezerwy PZU wynosiły w czerwcu 2001 r. 161,2 mln zł, a w PZU Życie 961,8 mln zł.

— Jeżeli nastąpiłby nieprzewidywany wzrost roszczeń lub zaszłyby zmiany w metodologii tworzenia rezerw (...) lub trendy dotyczące orzekania w sprawach spornych uległyby niekorzystnym zmianom, mogłoby to spowodować konieczność zwiększenia wartości rezerw — ostrzegają twórcy prospektu.

Autorzy dokumentu zauważają też, że PZU Życie nie dysponuje indywidualnymi danymi na temat osób objętych grupowymi ubezpieczeniami na życie typu P i D w zakładach pracy.

Konflikty wewnątrz grupy PZU i między jej akcjonariuszami również stanowią zagrożenie dla właścicieli akcji spółki. Twórcy prospektu najwięcej miejsca poświęcili skutkom działalności Grzegorza Wieczerzaka, szefa PZU Życie w latach 1998-2001. Na koniec 2000 roku spółka utworzyła 300 mln zł rezerw w związku z działalnością lokacyjną, w momencie przygotowywania prospektu trwało jednak dochodzenie prokuratury oraz badanie spółki przez Deloitte & Touche.

Odnosząc się do licznych sporów między akcjonariuszami oraz właścicielami i władzami spółki autorzy prospektu napisali tylko, że „konflikt mógł mieć wpływ na wizerunek PZU, co mogło i nadal może skutkować utratą części klientów, a w przyszłości mieć wpływ na działalność oraz wyniki finansowe Grupy PZU”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Na akcjonariuszy czyha sporo zagrożeń