Na amerykańskich giełdach nadal przewaga popytu

opublikowano: 29-01-2008, 15:53

Giełdy w USA rozpoczęły wtorkową sesję wzrostem. Pomogły w tym lepsze niż oczekiwano dane o zamówieniach na dobra trwałe.

Zamówienia na dobra trwałe wzrosły o ponad 5 proc., a ekonomiści prognozowali 2 proc. wzrost. Lepsze niż oczekiwano dane nie pogorszyły nastrojów inwestorów, choć wydawałoby się, że zmniejszają celowość obniżek stóp. W poniedziałek entuzjazm wywołały słabe dane o sprzedaży domów, bo miały być argumentem za obniżeniem kosztów kredytu. We wtorek o 16.00 czasu polskiego poznamy jeszcze najnowsze styczniowy wskaźnik nastrojów konsumentów. Trudno spodziewać się ich poprawy zwłaszcza, że opublikowany dziś indeks S&P/Case-Shiller pokazał, że w listopadzie spadek cen domów był największy odkąd liczona jest wartość wskaźnika.

Dzięki dobrym wynikom kwartalnym drożeją akcje koncernu farmaceutycznego Eli Lilly. Rozczarowanie wynikami spowodowało przecenę American Express. Jest ona tym większa, że wskazuje na pogorszenie sytuacji konsumentów. 10 proc. spadek zysku emitenta kart kredytowych to skutek utworzenia rezerw na nie spłacane długi posiadaczy kart. Niepokojąco wygląda także zapowiedź obniżki cen na szeroki asortyment produktów oferowanych przez Wal-Mart. Największa w USA sieć supermarketów spodziewa się spadku popytu. Akcje spółki minimalnie drożały na początku sesji.
MD  
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane