Na bankructwie można bardzo dobrze zarobić

Jarosław Królak
12-06-2001, 00:00

Na bankructwie można Bardzo dobrze zarobić

Zmorą wierzycieli są nieuczciwi dłużnicy. Zdarza się często, iż zamiast spłacać swoje zobowiązania, dopuszczają się szantażu. Jeżeli wierzyciel nie zgodzi się na znaczną redukcję swej należności, to taki dłużnik „preparuje” bankructwo. Wtedy można już nic nie odzyskać. Przedsiębiorcy są zdania, że nie ma skutecznej obrony przed tym procederem. Prawnicy uważają, że jednak można się zabezpieczyć.

Realia rynkowe nie sprzyjają komfortowi wierzycieli. Niemiłosierne wydłużanie terminów płatności stało się powszechną regułą. Zatory płatnicze w obrocie i pogoń firm za zwiększaniem sprzedaży ułatwiają „pracę” przeróżnej maści hochsztaplerom. Większość dłużników kredytuje swoją działalność kosztem wierzycieli. Jest wielu „biznesmenów”, którzy pozorując swoją dramatyczną sytuację finansową, wymuszają na wierzycielach znaczne redukcje zadłużenia. Jak wynika z naszych badań, ogromna większość firm, na swoje nieszczęście, spotkała się z pewną propozycją nie do odrzucenia.

— Wygląda to tak. Przychodzi dżentelmen reprezentujący dłużnika i informuje, że jego firma nie jest w stanie zapłacić za towary lub usługi. Proponuje częściowe umorzenie należności, najczęściej 40-60-procentowe, i oczywiście całkowite umorzenie odsetek za zwłokę.

Nie sili się nawet na udokumentowanie swej złej sytuacji finansowej. Stawia ultimatum: albo bierzesz, co ci dajemy, albo nie dostaniesz nic, bo wkrótce ogłosimy upadłość. Większość firm zgadza się na takie warunki, aby zmniejszyć straty. Nieuczciwi dłużnicy zarabiają w ten sposób krocie — opowiada pragnący zachować anonimowość prezes firmy handlowej.

Wśród przedsiębiorców panuje opinia, że nie ma skutecznych metod obrony przed tego typu wymuszeniami. Najczęściej po ogłoszeniu upadłości majątek dłużnika wystarcza na zaspokojenie tylko należności wobec Skarbu Państwa. Reszta wierzycieli nie dostaje już nic albo niewiele. Dlatego przedsiębiorcy są bezradni wobec nieuczciwych dłużników i zazwyczaj zgadzają się na ich warunki. Prawnicy są zdania, że jednak są sposoby zabezpieczeń spłaty długów.

Drenaż spółki

Najczęściej majątek dłużnika cwaniaka jest znikomy lub nie ma go wcale, a wierzycieli jest wielu.

— Radziłbym ustalić stan majątkowy dłużnika. Ultimatum częściowej spłaty jeszcze nie oznacza, że nastąpiła jego upadłość lub wszczęto postępowanie układowe. Trzeba ustalić formę prawną działalności dłużnika i dokonanych przez niego rozporządzeń majątkowych. Od tego może zależeć skuteczna windykacja należności, ponieważ dłużnicy odpowiadający całym swoim majątkiem za długi starają się najczęściej ukryć ten majątek przed komornikiem. Zawierają pozorne umowy cywilnoprawne, umowy z członkami rodziny lub znajomymi bądź też umowy o rozdzielność majątkową w przypadku małżonków. Metodą ucieczki przed osobistą odpowiedzialnością jest też zakładanie spółek z o.o. — informuje Hubert Lubecki, prawnik z kancelarii prawnej T. Górski & J. Jawdosiuk.

Dodaje, że niezależnie od formy prawnej dłużnika, który rozporządził majątkiem z pokrzywdzeniem wierzycieli (potocznie — wyprowadzenie majątku), tym ostatnim przysługuje actio pauliana, czyli żądanie uznania przez sąd takiej czynności za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela.

Powyższe ustalenia są istotne ze względu na znaczne koszty ewentualnego wystąpienia na drogę sądową z powództwem o zapłatę. Należy pamiętać, że powód musi uiścić wpis sądowy wysokości 8 proc. wartości przedmiotu sporu.

W sądzie

Najczęściej stosowanym postępowaniem sądowym o zapłatę jest tryb nakazowy.

— Jest to przyspieszona i uproszczona procedura. Znacznie niższe są koszty wpisu sądowego, bo około 2 proc. wartości przedmiotu sporu. Jednak do pozwu należy dołączyć dokumenty udowadniające istnienie długu. Dlatego w trybie nakazowym skutecznie będą mogli dochodzić swoich roszczeń wierzyciele skrupulatnie prowadzący księgowości wszelką dokumentację — twierdzi Hubert Lubecki.

— W przypadku uzyskania korzystnego orzeczenia sadowego, wierzyciel ponosi także koszty wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Komornik uzależni wykonywanie swoich czynności od wpłaty 7 procent wartości egzekwowanej kwoty. Dochodzą jeszcze koszty firm windykacyjnych, wywiadowni gospodarczych, prawników. Dlatego w pełni uzasadniona jest gruntowna analiza zebranych informacji przed podpisaniem dużego kontraktu — mówi Michał Wysocki, wspólnik w kancelarii prawnej Chałas, Wysocki i Partnerzy.

Zabezpieczenia

— Należy przeprowadzić właściwy wywiad finansowy o potencjalnym kontrahencie. Trzeba uaktualniać dokumentację dotyczącą prowadzonej przez niego działalności. Chodzi tu o wypis z ewidencji działalności gospodarczej lub z Krajowego Rejestru Sądowego, REGON, zaświadczenia o niezaleganiu z płatnościami wobec ZUS, urzędu skarbowego, roczne sprawozdania finansowe. Te czynności stanowią elementarną staranność przed podjęciem współpracy, jak też w jej trakcie — uważa Hubert Lubecki.

Przekonuje, że w każdym przypadku powinna zostać sporządzona na piśmie umowa precyzyjnie określająca prawa i obowiązki stron. Powinna ona zawierać postanowienia o rodzaju zabezpieczenia należności wierzyciela, o odsetkach umownych,natychmiastowej wymagalności należności.

— Należy zaznaczyć, iż zastrzeżenie własności sprzedanego towaru do czasu zapłaty jest skuteczne względem wierzyciela wyłącznie wtedy, gdy stwierdzono to na piśmie i opatrzono datą pewną. A więc umieszczenie takiego zastrzeżenia np. na fakturze nie odniesie skutku — mówi Hubert Lubecki.

Jego zdaniem, najważniejsze jest ustanowienie odpowiedniego zabezpieczenia spłaty długu.

— Istnieje wiele prawnych zabezpieczeń. Poczynając od weksli gwarancyjnych, poręczenia, zastrzeżenia własności rzeczy sprzedanych, poprzez ustanowienie hipoteki kaucyjnej,zastawu, zastawu rejestrowego, a kończąc na przewłaszczeniu na zabezpieczenia oraz gwarancjach bankowych — wylicza Hubert Lubecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Na bankructwie można bardzo dobrze zarobić